Różowa fala nad Andami zaczyna opadać
Ostatnia dekada na tym kontynencie należała do lewicy, która wypowiedziała wojnę biedzie i wykluczeniu. Teraz ulubieńcy ludu oddają władzę
Najbardziej symbolicznym wyrazem zmiany są zarzuty korupcyjne dla byłego prezydenta Brazylii Luli da Silvy. Aby uchronić swojego poprzednika - uważanego za ojca brazylijskiego cudu gospodarczego - przed aresztowaniem, obecna prezydent Dilma Rousseff postanowiła wciągnąć go do administracji szybką nominacją na szefa swojego gabinetu. Ten ruch zablokował jednak Sąd Najwyższy. Odbiór społeczny tego posunięcia był do przewidzenia; w efekcie milion Brazylijczyków wyszło w ostatni weekend na ulicę, by zaprotestować przeciw poczynaniom rządzących.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.