Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten tydzień będzie mieć gorzki smak

28 czerwca 2018

Opór starego systemu przed budową sprawnych instytucji antykorupcyjnych może odebrać mieszkańcom Ukrainy szanse na bezwizowy wjazd do Unii

Dzisiaj w Brukseli rozpoczyna się tydzień ukraiński. Do stolicy Unii Europejskiej przyjedzie 40 deputowanych, w tym szefowie klubów parlamentarnych i większość przewodniczących komisji Rady Najwyższej z przewodniczącym tej ostatniej Wołodymyrem Hrojsmanem na czele. Ukraińcy będą się musieli tłumaczyć ze zbyt wolnego tempa reform przewidzianych w programie zniesienia wiz do strefy Schengen.

Trzydniowa konferencja zakończy się w środę podpisaniem umowy o współpracy między sekretariatami Parlamentu Europejskiego i Rady Najwyższej. Jednak świąteczny nastrój z pewnością nie będzie dominował. Pogrążona w kryzysie politycznym Ukraina wciąż liczy na to, że od lipca jej obywatele będą mogli podróżować do UE tylko na podstawie paszportu. To się jednak może nie udać. - Zbyt szybko pochwaliliśmy Ukraińców za postępy. Dlatego spoczęli na laurach - kręci głową jeden z unijnych dyplomatów.

W tym tygodniu Komisja Europejska złoży w Radzie UE formalny wniosek o zniesienie wiz dla Gruzinów. W przypadku Ukraińców - jak podał na Twitterze korespondent rozgłośni RFE/RL Rikard Jozwiak - decyzja ta zostanie jednak odłożona najpewniej do kwietnia. Jeśli ta wiadomość się potwierdzi, z pewnością stanie się jednym z najważniejszych tematów spotkań w Brukseli. Okaże się bowiem, że ukraińskim politykom nie udało się przekonać Unii, iż wywiążą się z obietnic złożonych pod koniec 2015 r. Dotyczyły one konkretnych zapisów w kilku projektach ustaw antykorupcyjnych. UE uznała bowiem, że najłatwiej będzie przywiązać niechętnie wdrażane przepisy do marchewki w postaci kroku w stronę zbliżenia z Zachodem.

W czwartek prezydent Petro Poroszenko podpisał trzy ustawy zmieniające pewne regulacje zawarte w kodeksie karnym, kodeksie postępowania karnego i ustawie o prokuraturze. Najważniejszy spór - o deklaracje majątkowe urzędników - nie został jednak rozstrzygnięty. "Jeśli chodzi o prawo o elektronicznych deklaracjach, konsultacje z Komisją Europejską wciąż trwają" - napisała w komunikacie administracja ukraińskiego prezydenta. Brukseli nie podoba się, że do gotowej już ustawy w ostatniej chwili wprowadzono poprawkę zwalniającą urzędników co najmniej do 2017 r. z odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywej deklaracji.

Wciąż nie zaczęła też działać Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji, która miała zbierać i prześwietlać opisane deklaracje. Do tej pory obsadzono tylko dwa z pięciu przewidzianych miejsc w aparacie NAZK. Pierwotnie zakładano, że agencja zacznie działać już w zeszłym roku. To się jednak nie udało, a i kolejny termin obiecany Brukseli, koniec pierwszego kwartału 2016 r., wydaje się trudny do dotrzymania. W tej sytuacji perspektywa zniesienia wiz, według sondaży istotna dla 57 proc. Ukraińców, może się oddalić. - To i sprawa deklaracji to dwie ostatnie przeszkody przed liberalizacją reżimu wizowego - mówi DGP politolog z Czernihowa Hennadij Maksak.

Rozdzielenie ścieżek Gruzji i Ukrainy - o ile się potwierdzi - będzie bardzo złą wróżbą na przyszłość. Ukraińscy politycy zdają sobie z tego sprawę. - Albo będziemy szli równolegle z Gruzją, albo nas odłączą ze wszystkimi tego faktu skutkami - ostrzegała niedawno szefowa parlamentarnej komisji integracji europejskiej Iryna Heraszczenko. Zniesienie wiz byłoby zagrożone, zwłaszcza gdyby w referendum 6 kwietnia Holendrzy odrzucili umowę o stowarzyszeniu i wolnym handlu UE z Ukrainą. Plebiscyt ma charakter konsultacyjny, ale prawdopodobne głosowanie na "nie" nie pozostanie bez skutków politycznych.

@RY1@i02/2016/040/i02.2016.040.000001400.802.jpg@RY2@

VIRGINIA MAYO/AP

Prezydent Petro Poroszenko będzie musiał przekonać UE, że Ukraina poradzi sobie z korupcją

Michał Potocki

 michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.