Bośniacki przekładaniec
Dwadzieścia lat temu porozumienie w Dayton zakończyło wojnę w Bośni i Hercegowinie. Niemal w jego rocznicę Sarajewo złożyło wniosek o przyjęcie do UE. Ta symboliczna klamra czasowa pokazuje ewolucję Republiki. Rzeczywistość nie jest jednak świetlana, kraj boryka się z bezrobociem, korupcją i biedą. Rozmowy z Brukselą mają dać Bośniakom nadzieję, choć z góry wiadomo, że szybkich decyzji nie będzie. O tym, w jak fatalnej kondycji jest BiH, świadczyły potężne manifestacje sprzed dwóch lat. Protesty połączyły wszystkich Bośniaków, czyli Boszniaków (dawniej zwanych Muzułmanami), Serbów i Chorwatów, którzy zgodnie wiecowali przeciw korupcji. To był jeden z rzadkich przejawów jedności w BiH, której na co dzień brakuje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.