Rzymski szczyt radości. Nic nie może popsuć 60. urodzin poprzedniczki Unii Europejskiej
DYPLOMACJA Na razie nie będziemy proponowali nowych traktatów. Celem Warszawy jest zwalczanie pomysłów na UE różnych prędkości
Jutrzejszy szczyt Unii Europejskiej zacznie się w cieniu londyńskiego zamachu, do którego doszło wczoraj i który wciąż jest wyjaśniany (informacje na bieżąco na Dziennik.pl). Zakończy się za to deklaracją, której treść jest właśnie uzgadniana. Polskiemu rządowi zależy, by znalazły się w niej cztery punkty. Pierwszy z nich to jednorodność UE, by nie było mowy o Europach różnych prędkości. To główna obawa w kontekście niedawnego spotkania największych państw unijnych w Wersalu, na którym takie zapowiedzi się pojawiły. Jak tłumaczy wiceszef MSZ Konrad Szymański, nie chodzi jedynie o status Polski, ale o całą UE. - Jesteśmy przeciwni pomysłom na podział UE, bo to osłabia Europę. Żaden problem Unii nie zostanie rozwiązany przez podział. Przyjdą za to nowe - uważa Szymański.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.