Dziennik Gazeta Prawana logo

Dyplomatyczne zbliżenie

16 sierpnia 2018

Zdjęcie z wizyty kanclerz w Soczi w 2007 r., na którym siedzi obok Władimira Putina przed jego labradorem, świetnie ilustruje ich dawne stosunki. Dziś prezydent Rosji wita Merkel bukietami kwiatów, a ta szykuje na jego powitanie pałacyk Meseberg. Wszystko za sprawą Donalda Trumpa, który niczym Amor wycelował w nich… cła na stal i aluminium

Brandenburski pałac Meseberg oddalony jest o ok. 50 km od Berlina. To barokowa posiadłość, zlokalizowana na północ od stolicy, po wschodniej stronie prowadzącej do Hamburga trasy nr 24. Dawniej należała do niemieckiej rodziny Lessingów (tej, z której pochodził słynny XVIII-wieczny dramaturg Gotthold Ephraim Lessing). W czasach NRD, jak w większości tego typu przybytków, mieściło się tu przedszkole, a także urząd gminy. Potem przejął go urząd kanclerski. Angela Merkel świetnie się w nim czuje. Po raz pierwszy do rozmów dyplomatycznych barokowy pałacyk wykorzystano bowiem za jej pierwszej kadencji. Pierwsze spotkanie zostało zorganizowane w lutym 2007 r. – kanclerz Merkel (sprawowała wówczas swój urząd od 15 miesięcy) rozmawiała z Jacques’em Chirakiem, prezydentem Francji, o kryzysie europejskiego koncernu Airbus – producenta samolotów. Zaciszne komnaty Mesebergu, okalająca pałac zieleń – piękne ogrody, po których można się przechadzać lub które można podziwiać – służą konsultacjom czy tworzeniu atmosfery do rozstrzygania spraw trudnych i skomplikowanych. W 2016 r. z prawie tajną wizytą zjawił się tam nawet Jarosław Kaczyński. W kwietniu br. Merkel koiła w Mesebergu nerwowe nastroje członków koalicji CDU/CSU – SPD.

Pozostało 92% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.