Lombardia po amerykańsku
W środę liczba zakażonych w obszarze metropolitalnym Nowego Jorku osiągnęła 100 tys., z których 2 tys. zmarły. Największe miasto Ameryki stało się epicentrum pandemii. Tymczasem władze stanowe i federalne nie potrafią uzgodnić, jakimi środkami rozwiązywać kryzys, a to wywołuje coraz większy niepokój społeczny. Na ulice wychodzą ludzie, domagając się od pracodawców przestrzegania zasad higieny. Według szacunków ekonomistów w kwietniu 40 proc. nowojorczyków może mieć problem z zapłaceniem czynszu. To wywoła efekt domina, którego skutkiem może być zawalenie się rynku nieruchomości, a dla wielu mieszkańców będzie oznaczać konieczność migracji lub bezdomność. © ℗ A14
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.