Szara flota jak szara strefa
Każdy wie, co to jest szara strefa. Znamy ją z handlu lub z rynku pracy. Nie od wczoraj próbujemy oszacować rozmiar zjawiska i opisać jego konsekwencje. Coś podobnego postanowili zrobić ekonomiści Jesús Fernández-Villaverde (Uniwersytet Pensylwanii), Francesco Zanetti (Uniwersytet Oksfordzki), Yiliang Li (Szanghajski Uniwersytet Handlu Międzynarodowego i Ekonomii) oraz Le Xu (Szanghajski Uniwersytet Jiao Tong). Tyle, że oni zmierzyli zjawisko szarej floty, która pływa po morzach i oceanach.
Szara flota to głównie tankowce przewożące ropę. Raz, że to najbardziej zyskowna część handlu morskiego, a dwa, że to surowiec strategiczny. Dlatego w geopolitycznej grze często używa się sankcji, które są dla zachodnich polityków sposobem pokazania siły i sprawczości. Ale mają też swoje – konkretne – konsekwencje. Jedną z nich jest zjawisko „znikających tankowców”.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.