Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Szara flota jak szara strefa

21 marca 2025
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Każdy wie, co to jest szara strefa. Znamy ją z handlu lub z rynku pracy. Nie od wczoraj próbujemy oszacować rozmiar zjawiska i opisać jego konsekwencje. Coś podobnego postanowili zrobić ekonomiści Jesús Fernández-Villaverde (Uniwersytet Pensylwanii), Francesco Zanetti (Uniwersytet Oksfordzki), Yiliang Li (Szanghajski Uniwersytet Handlu Międzynarodowego i Ekonomii) oraz Le Xu (Szanghajski Uniwersytet Jiao Tong). Tyle, że oni zmierzyli zjawisko szarej floty, która pływa po morzach i oceanach.

Szara flota to głównie tankowce przewożące ropę. Raz, że to najbardziej zyskowna część handlu morskiego, a dwa, że to surowiec strategiczny. Dlatego w geopolitycznej grze często używa się sankcji, które są dla zachodnich polityków sposobem pokazania siły i sprawczości. Ale mają też swoje – konkretne – konsekwencje. Jedną z nich jest zjawisko „znikających tankowców”.

W sensie praktycznym polega ono na wyłączeniu przez kapitana jednostki Systemu Automatycznej Identyfikacji (AIS). System zapewnia automatyczną wymianę danych o położeniu między płynącymi statkami i umożliwia im komunikację z brzegowymi systemami nadzorującymi ruch morski. Wyłączenie AIS sprawia, że tankowca nie widać – to odpowiednik jazdy bez świateł samochodem, kiedy chce się przemknąć nocą przez policyjną obławę. Pływanie bez AIS jest ryzykowne, ale w efekcie statek może dotrzeć do portu przeznaczenia incognito.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.