Merkel na celowniku greckich anarchistów
Seria przesyłek z ładunkami wybuchowymi sparaliżowała wczoraj Ateny. Nikt nie został ranny. Jedna z paczek trafiła nawet do biura kanclerz Niemiec Angeli Merkel.
Ładunki wybuchowe eksplodowały wczoraj w ambasadach Rosji i Szwajcarii. Policji udało się przechwycić pięć kolejnych, zaadresowanych do placówek Bułgarii, Chile i Niemiec oraz siedziby parlamentu Grecji. Jak wieczorem podał niemiecki "Der Tagesspiegel", koperta z groźnym czarnym proszkiem została też przesłana na adres niemieckiego urzędu kanclerskiego. Jako nadawca figurowało greckie ministerstwo gospodarki. W poniedziałek na celowniku znalazły się trzy inne ambasady. Jednym z adresatów był też francuski prezydent Nicolas Sarkozy. Wszystkie listy były rozsyłane za pośrednictwem poczty kurierskiej.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.