Greckie strajki zaszkodziły turystom
Masowe strajki po raz kolejny sparaliżowały wczoraj Grecję. Związki zawodowe protestują przeciwko cięciom, jakie wymógł na rządach w Atenach MFW w zamian za pomoc udzieloną temu bankrutującemu krajowi.
Tym razem podjęcia pracy odmówili pracownicy portów, w tym największego w Grecji portu w Pireusie nieopodal stolicy. Protesty uderzyły m.in. w turystów, którzy nie mogli się dostać na promy odpływające w kierunku greckich wysp. W efekcie w Pireusie doszło do przepychanek między podróżnymi i związkowcami. Część armatorów podstawiła bowiem promy, powołując się na wtorkowy wyrok sądu stwierdzający nielegalność strajku. Związkowcy nie pozwolili im jednak na rozpoczęcie pracy. W środę stanęła także grecka kolej. Przy tym kolejarzom chodziło o to, aby jak najbardziej dokuczyć pasażerom. Pociągi nie kursowały wyłącznie w godzinach szczytu: między godziną 7 a 9 rano oraz między 15 a 17.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.