Helikopter próbuje oszukać matkę naturę
W Vancouver wreszcie pada śnieg. Niestety tylko dzięki ogromnemu helikopterowi, który dowozi go z wysokich partii górskich. Pogoda jest największym zmartwieniem organizatorów igrzysk.
Takiego zamówienia firma Erickson Air-Crane jeszcze nie miała w całej swojej 40-letniej historii. Do tej pory jej maszyny były wykorzystywane do gaszenia pożarów lasów, transportu drewna lub instalowania ogromnych klimatyzatorów na drapaczach chmur. Od ubiegłej środy śnieg transportuje ogromny helikopter Sikorsky S-64 w wielkim podwieszonym wiadrze mieszczącym 30 tys. kg białego puchu. W sumie średnio 780 ton dziennie. Bezustannie kursują też konwoje wywrotek wyładowanych białym puchem. Miejscem docelowym jest Cypress Mountain, gdzie będą rozgrywać swoje zawody snowboardziści i freestylowcy - m.in. Paulina Ligocka, z którą wiążemy pewne nadzieje medalowe.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.