Helikopter próbuje oszukać matkę naturę
W Vancouver wreszcie pada śnieg. Niestety tylko dzięki ogromnemu helikopterowi, który dowozi go z wysokich partii górskich. Pogoda jest największym zmartwieniem organizatorów igrzysk.
Takiego zamówienia firma Erickson Air-Crane jeszcze nie miała w całej swojej 40-letniej historii. Do tej pory jej maszyny były wykorzystywane do gaszenia pożarów lasów, transportu drewna lub instalowania ogromnych klimatyzatorów na drapaczach chmur. Od ubiegłej środy śnieg transportuje ogromny helikopter Sikorsky S-64 w wielkim podwieszonym wiadrze mieszczącym 30 tys. kg białego puchu. W sumie średnio 780 ton dziennie. Bezustannie kursują też konwoje wywrotek wyładowanych białym puchem. Miejscem docelowym jest Cypress Mountain, gdzie będą rozgrywać swoje zawody snowboardziści i freestylowcy - m.in. Paulina Ligocka, z którą wiążemy pewne nadzieje medalowe.
Pogoda już sparaliżowała przedolimpijskie treningi. Część z nich została odwołana. Mimo to organizatorzy zapewniają, że nie będzie konieczności przeniesienia żadnych konkurencji olimpijskich w inne miejsca.
- Jestem w 100 procentach przekonany, że wszystkie zawody zostaną rozegrane i będziemy mieć dość śniegu, żeby to zapewnić - powiedział Tim Gayda, wiceprezydent VANOC (komitet organizacyjny igrzysk), cytowany przez USA Today.
Nieco lepiej wygląda sytuacja w znacznie wyżej położonym Whistler Olympic Park, gdzie będą rywalizować biegacze, biatloniści i skoczkowie, a więc również Justyna Kowalczyk, Tomasz Sikora i Adam Małysz. Jednak i tam pogoda jest przeciwko organizatorom i sportowcom. Nadal utrzymują się dodatnie temperatury, a jeśli pada, to deszcz ze śniegiem lub sam deszcz. I tak będzie również przez najbliższe dni.
Organizatorzy mają w odwodzie urządzenia do wytwarzania sztucznego śniegu. Na razie są one zainstalowane na zeskoku skoczni olimpijskich, ale w razie potrzeby będą produkować biały puch także na trasach biegowych.
Taka perspektywa nie cieszy jednak sportowców.
- Nie mamy częstej styczności ze sztucznym śniegiem, to będzie niesamowita szkoła dla serwismenów. Będą musieli główkować, żeby dobrać odpowiednie smary. My pobiegniemy jak najlepiej, ale to oni odegrają największą rolę - mówi Sylwia Jaśkowiec.
W najmniejszym stopniu problemy pogodowe dotyczą skoczków, którzy na razie trenują na sucho.
- W tej chwili kończą kilkudniowy rozbrat z nartami. Mają tylko lekkie treningi techniczne oraz siłowe dla podtrzymania formy. Zresztą do tej pory nikt jeszcze nie trenował na skoczni olimpijskiej, pierwszy trening jest przewidziany dopiero dziś - opowiada Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
@RY1@i02/2010/028/i02.2010.028.000.018a.001.jpg@RY2@
Fot. AFP
Dziennie helikopter transportuje 780 ton śniegu
Robert Piątek
robert.piatek@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu