Trzecia epoka Władimira Putina
W niedzielę Rosjanie pójdą do urn, by wybrać nowego prezydenta. Wiadomo kogo. Jednak tym razem mieszkańcy Rosji nie przyjmą wyników głosowania ze spokojem. Antyputinowskie demonstracje trwają już od kilku tygodni. Ludzie żądają swobód obywatelskich, które oddali w zamian za małą stabilizację
Władimir Putin w najbliższą niedzielę po raz trzeci zostanie wybrany na prezydenta Rosji. Zwycięstwo w pierwszej turze gwarantuje mu większość sondaży, a nawet gdyby nie uzyskał 50 proc. głosów, do dyspozycji pozostają cuda nad urną. Jeśli nie wydarzy się nic dramatycznego, można założyć, że era Putina potrwa więc co najmniej do końca jego trzeciej, a może nawet czwartej kadencji, a zatem do 2018 albo nawet i 2024 r. Rosja - to truizm - z pewnością nie będzie wówczas tym samym państwem, którym jest teraz. Tak samo jak dzisiejsza Rosja diametralnie różni się od tej z 2008 czy 2000 r.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.