Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracują, walczą, zabijają

2 lipca 2018

Setki tysięcy dzieci biorą udział w konfliktach zbrojnych. Ponad 100 mln pracuje. Wiele już w wieku sześciu lat... kończy dzieciństwo. W Polsce problemem jest społeczne przyzwolenie na prostytucję nieletnich

Dzieci żołnierze to armia dwa, może trzy razy większa od całych Polskich Sił Zbrojnych liczących ponad 100 tys. ludzi. Świat usłyszał o problemie głównie za sprawą leżącej w Afryce środkowowschodniej Ugandy, gdzie na początku XXI wieku walczyło kilka tysięcy bojówkarzy mających po kilka czy kilkanaście lat. Armia Bożego Oporu, partyzantka dowodzona przez zbrodniarza wojennego Josepha Konyego, regularnie porywała dzieci i zmuszała je do niewolniczej pracy bądź walki. Często zdarzało się, że ośmiolatki w celu złamania, w ramach rytuału włączenia do grupy były zmuszane do zabicia własnych rodziców. W 2004 r. film dokumentalny "Niewidzialne dzieci" pokazał, jak każdego wieczora tysiące dzieciaków wędrują kilometry z okolicznych wiosek do większych miast i tam śpią, gdzie się da - w opuszczonych kościołach, noclegowniach itd. Wszystko przez to, że nocami grasowały bandy uzbrojonych rzezimieszków z ABO, które szukały nowych rekrutów. Niestety, nikt nie był ich w stanie obronić.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.