Za grubi, by służyć
Największym wyzwaniem dla US Army nie jest potęga Chin czy Rosji. Od lat brakuje rekrutów, bo z powodu otyłości i problemów psychicznych coraz mniej Amerykanów nadaje się do wojska
Zasieki, uzbrojone patrole, wieże strażnicze. Na terenie bazy wojskowej w Fort Carson w stanie Kolorado rzadko przebywają cywile niezwiązani z wojskiem. Ale jesienią ubiegłego roku nieśpiesznie krążył po niej autobus z wycieczką nauczycieli. Pedagodzy zwiedzili niemal każdy zakątek bazy, postrzelali na strzelnicy i pojeździli różnymi pojazdami, w tym ciężkim sprzętem – choć na symulatorach. Okazało się, że wojsko zaprosiło pedagogów, by ci zobaczyli, że kamasze są atrakcyjne. I by potem opowiedzieli o tym uczniom. Współpraca Fort Carson ze szkołami licealnymi to pilotażowy program U.S. Army, który ma zaowocować ożywieniem w komisjach uzupełnień. Bo te coraz częściej nie mają kogo rekrutować.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.