Rozkradzione państwo
W boliwariańskiej Wenezueli równie powszechna jak ropa jest korupcja. To ona stała się zrębem reżimów Hugo Chaveza i Nicolasa Maduro
Gdyby wpisywano do Księgi Rekordów Guinessa państwa z największą korupcją, to z pewnością Wenezuela byłaby na pierwszym miejscu. Wątpię, by jakikolwiek inny kraj był nią tak przeżarty – mówi mi Andres (imię zmienione), który do grudnia 2018 r. pracował w spółce zależnej od PDVSA (Petroleos de Venezuela SA), wielkiego państwowego koncernu naftowego. Prosi o niepodawanie nazwy swojej byłej firmy, bo obawia się, że zostanie rozpoznany. – U nas też cały czas były wałki. PDVSA wysyłało nam zepsuty sprzęt do naprawy, a my wystawialiśmy faktury za lewe remonty – dodaje.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.