Dziennik Gazeta Prawana logo

Część zarzutów przetargowych pozostaje jedynie na papierze

28 czerwca 2018

Nawet 20 proc. odwołań jest wycofywanych przez wykonawców i nie trafia na wokandę. Można podejrzewać, że wiele z nich firmy składają tylko po to, by zyskać trochę czasu

Choć czasy, gdy z sejmowej mównicy grzmiano o przedsiębiorcach-pieniaczach blokujących publiczne przetargi, mamy już za sobą, to wciąż zdarzają się firmy, które wnoszą odwołanie z pozamerytorycznych powodów. Czasem jest to forma gry na czas, czasem próba wpłynięcia na zamawiającego. Wskazywać na to może rosnąca z roku na rok liczba odwołań, które w ostatniej chwili są wycofywane przez wykonawców. Jeszcze kilka lat temu było ich 12 proc. W minionym roku już 20 proc.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.