Dziennik Gazeta Prawana logo

Części domów pomocy społecznej grozi likwidacja

30 marca 2009

Warunki panujące we wszystkich domach pomocy społecznej (dps) muszą być do końca 2010 roku dostosowane do standardów określonych w ustawie o pomocy społecznej. Dotyczy to głównie warunków mieszkalnych i odpowiedniej liczby personelu. Każda placówka, która ich nie spełnia ma uchwalony plan naprawczy. W czasie jego realizowania wojewoda wydaje podmiotowi prowadzącemu dom warunkowe zezwolenie na funkcjonowanie. Jeżeli do końca 2010 roku dom nie wywiąże się z wprowadzenia odpowiednich warunków, będzie zamknięty.

W obawie, że część placówek może z tym nie zdążyć, Konwent Starostów Województwa Świętokrzyskiego wystąpił o przedłużenie do końca 2015 roku terminu osiągania standardów.

- Do tej pory brakowało nam pieniędzy, bo budżety wielu samorządów nie mogły pokryć kosztownych inwestycji i remontów - mówi Edmund Kaczmarek, starosta jędrzejowski, przewodniczący świętokrzyskiego Konwentu.

Dodaje, że problem ten dotyczy szczególnie placówek zajmujących stare lub zabytkowe budynki.

- Cały czas nie mamy pokoi przystosowanych do potrzeb niepełnosprawnych. Nie spełniamy też wymogów stawianych przez straż pożarną - mówi siostra Maria Klimczok, dyrektor DPS w Czarnowąsach.

Wojciech Lipiński, dyrektor DPS w Brzózie Królewskiej, dodaje, że środki potrzebne na rozbudowę jego placówki samorząd może uzyskać z Regionalnego Programu Operacyjnego na rozwój infrastruktury w pomocy społecznej, ale do tej pory w województwie podkarpackim program ten nie ruszył.

- Obecnie jest możliwość skorzystania ze środków ze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy. Procedury związane z pisaniem projektów i pozyskiwaniem pieniędzy są długotrwałe i dlatego samorządy mogą do końca 2010 r. nie zdążyć z inwestycjami - mówi Edmund Kaczmarek.

Z kolei Barbara Charyga, dyrektor DPS w Malborku, zwraca uwagę, że opóźnienia w wypełnianiu wymogów niosą też za sobą inne konsekwencje.

- Od stycznia gminy nie mogą już kierować osób do dps prowadzonych na podstawie warunkowego zezwolenia. Również wysokość opłaty za pobyt mieszkańca w placówce nie może być podwyższana do czasu, w którym zostanie wydane pełne zezwolenie - mówi Barbara Charyga.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.