To będzie przełom cywilizacyjny
Ponad 200 mln zł pochłonie wspólny projekt kanalizacyjno-wodociągowy dwóch podwarszawskich gmin, Wołomina i Kobyłki, których bez dotacji unijnej nie byłoby stać na tę bliską końca inwestycję. Inwestycję o skali, której nie powstydziłyby się największe polskie miasta.
Jeszcze pięć lat temu Kobyłka "leżała na szambach". To znaczy, że tylko 4 proc. budynków (dwa przyzakładowe osiedla wybudowane za czasów PRL) było podłączonych do kanalizacji, a reszta korzystała z szamb. Kobyłka to 19-tysięczne miasto położone niecałe 10 kilometrów od granic Warszawy, w dodatku aspirująca - ze swymi licznymi terenami zielonymi i rezerwatem przyrody Grabicz - do miana "miasta-ogrodu".
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.