Start-upy pomogą namierzyć oszustów
Resort finansów w ramach GovTechu chce usprawnić pracę celników, a minister zdrowia ograniczyć nieprawidłowości przy refundacji świadczeń
Pilotaż programu ma ruszyć 13 listopada. Dzień wcześniej przedstawiciele naszej administracji będą mogli wymienić się doświadczeniami z urzędnikami z innych krajów podczas szczytu GovTech w Paryżu. Tam reprezentanci rządów będą dyskutowali z biznesem, jak wykorzystać nowe technologie dla usprawnienia administracji publicznej. Pierwsze zadania dla firm z sektora teleinformatycznego (ICT) ma już Ministerstwo Finansów. Fiskus był zresztą prekursorem w poszukiwaniu narzędzi uszczelniających system podatkowy we współpracy z programistami w ramach programu MinFin Tech. Udało się znaleźć ekspertów IT, którzy przygotowali rozwiązanie do ograniczania wyłudzeń VAT. Tamta inicjatywa obnażyła też słabość systemu: żeby ich pomysł mógł zostać wykorzystany przez skarbówkę, programistów trzeba było zatrudnić.
Rozwiązania szyte na miarę
Inicjatywa GovTech ma pozwolić korzystać urzędnikom z know-how prywatnych firm i w ramach konkursów pozyskiwać najlepsze narzędzia.
– To zmiana podejścia do zamówień publicznych, która umożliwia wielowymiarową, „zwinną” pomoc. Z jednej strony pomagamy analizować możliwości i towarzyszymy przy formułowaniu wyzwań. Z drugiej – dostarczamy wzorów dokumentacji, zapewniamy mentorów czy infrastrukturę. Tworzymy nowy standard, w którym udział może brać nie tylko administracja centralna, ale i samorządy. To pozwala zamawiać rozwiązania szyte na miarę – mówi DGP Justyna Orłowska, dyrektor GovTech Polska.
Zamawiający, czyli pracownik administracji, identyfikuje zadania do rozwiązania przy użyciu metod informatycznych. W praktyce chodzi o dokładny opis problemu, który chce rozwiązać dana jednostka, współpracując z sektorem ICT.
– Jako pierwsze swoją potrzebę zidentyfikowało i opisało właśnie MF. Choć zadanie identyfikacji przemytników brzmi jak misja z filmu szpiegowskiego, to potrzeba jest bardzo realna – tłumaczy Orłowska.
Gdańska służba celno-skarbowa szuka pomysłu, jak lepiej chronić granice Unii Europejskiej i wychwytywać przemyt, a najlepiej cały ten proces uczynić jak najbardziej zautomatyzowanym. Teraz będzie mieć szanse, by do zmierzenia się z tym wyzwaniem nakłonić innowacyjne firmy. W ramach programu GovTech Polska w pierwszej kolejności przeprowadzone zostaną konsultacje z rynkiem ICT, w czasie których będzie można porozmawiać o potrzebach celników i zastanowić się, jak te potrzeby spełnić. Jeśli podczas tych rozmów okaże się, że np. potrzebny jest system informatyczny, który będzie analizował zdjęcia rentgenowskie prześwietlanych pojazdów i kontenerów w celu wychwytywania prób przemytu, to do wdrożenia tego systemu zostaną zaproszone zarówno start-upy, jak i małe i średnie przedsiębiorstwa. Do konkursu będzie mógł przystąpić każdy, kto ma pomysł i kompetencje.
Ministerstwo Zdrowia czeka z kolei na chętnych do stworzenia modułu wykrywającego nieprawidłowości w rozliczaniu świadczeń refundowanych z budżetu państwa. Przedsiębiorcy mogą wcielić się w detektywów poszukujących brakujących elementów układanki i sami opracować narzędzia tropiące defraudacje. Jedno z wyzwań rzuca też nie ministerstwo, lecz samorząd. Ilość śmieci w Świdniku rośnie w zaskakującym tempie, a co za tym idzie – rosną też opłaty. Miasto chce, aby programiści stworzyli rozwiązanie, które pomoże uszczelnić system śmieciowy, a pieniądze z budżetu przeznaczyć na inne cele.
Konkursy zamiast przetargów
Dialog techniczny z branżą teleinformatyczną przed rozpisaniem konkursu ma sprawić, że współpraca będzie bardziej efektywna. Dzisiaj z takiego rozwiązania korzysta zaledwie 0,1 proc. zamawiających. Mało popularne są również konkursy, które jako tryb realizacji zamówienia w tym roku wybrało zaledwie 0,07 proc. jednostek. Przez ponad 90 proc. zamawiających wybierany jest przetarg nieograniczony. GovTech ma na celu zmianę podejścia i ograniczenie strachu przed konsultowaniem się z firmami, które mogą nie tylko odpowiedzieć na potrzeby, ale także pozwolić je określić bez pisania specyfikacji istotnych warunków zamówienia.
– Takie podejście pokazuje nie tylko, że administracja nie boi się rozmawiać z biznesem o swoich potrzebach, ale i to, że nie musimy obchodzić prawa zamówień publicznych. Dzięki elastyczności GovTechu będziemy mogli robić to zgodnie z obecnymi przepisami – podkreśla Justyna Orłowska.
Ujawnienie przez jednostki administracji publicznej pełnych szczegółów konkursu i regulaminów dla każdego wyzwania będzie zaproszeniem dla przedsiębiorców do składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Następnie, po spełnieniu standardowych wymogów formalnych, w pierwszej połowie grudnia, zespoły będą mogły składać propozycje rozwiązań na wybrane wyzwania – w pierwszym rzucie resortów finansów, zdrowia oraz miasta Świdnik. W następnym kroku każdy z publicznych podmiotów wyłoni finalistów, którzy – w zależności od wyzwania – będą mogli otrzymać wsparcie finansowe przy dalszych etapach prac. To zakończy pierwszy etap programu. Drugi rozpocznie się na początku stycznia. Jego cel zakłada przekształcenie kodów źródłowych z pierwszego etapu w prototyp, który będzie testowany w środowisku zamawiających. ©℗
Ogłoszeń ubyło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu