Dziennik Gazeta Prawana logo

Za zamiar też grozi mandat

1 marca 2013

W ostatnią sobotę karnawału po północy wyszliśmy z kolegą z imprezy. Wzięliśmy sobie piwo na drogę - opowiada pan Marek z Wrocławia. - Przysiedliśmy z tym piwem na przystanku autobusowym czekając na nocny. Zagadaliśmy się, otwarte butelki stały obok na ławce. Nagle pojawili się strażnicy miejscy i wypisali nam mandaty za spożywanie alkoholu, a my nawet nie tknęliśmy tego piwa. Gdy tłumaczyliśmy, że ledwie mieliśmy taki zamiar, strażnicy powiedzieli, że za picie mandat wynosi 100 zł, a za zamiar możemy dostać nawet 500, więc lepiej, żebyśmy się zgodzili na picie. Jak to możliwe?

Możliwe. Na forach internetowych znajdziemy mnóstwo opowieści z podobnym epilogiem. Spożywanie alkoholu w miejscu publicznym (na ulicach, placach i w parkach, chyba że są to specjalnie wyznaczone miejsca do jego spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów) jest wykroczeniem, wykroczeniem jest też zamiar spożycia. Tak stanowi ustawa o wychowaniu w trzeźwości. Dodatkowo rada gminy może, w drodze uchwały, wprowadzić zakaz spożywania alkoholu w innych miejscach, czasowo, lub na stałe. Dlatego zanim sięgniemy po piwo, warto się zorientować w lokalnych przepisach.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.