Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaniedbany placyk to nie chroniony teren zieleni

7 października 2018

Prowadzę firmę usługową. Stawiałem nasze służbowe auta na zaniedbanym terenie, który był przygotowywany wcześniej pod inwestycję, ale do budowy nie doszło. Niedawno otrzymałem wyrok nakazowy za niszczenie zieleni miejskiej, a konkretnie trawnika. Sprawę w sądzie przeciwko mnie zainicjowano po interwencjach straży miejskiej. Według mnie – niesłusznie, bo na spornym terenie miejskiej zieleni nie ma. Obecnie czekam na rozprawę. Jak mogę się wybronić?

Szanse na uniknięcie kary są. Wydaje się, że przedsiębiorca powinien przede wszystkim w ramach swojej obrony próbować dowieść, że nie może być mowy o niszczeniu zieleni miejskiej, skoro opisywanego miejsca stawiania aut nie sposób uznać za teren zieleni.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.