Jeden sfałszował, drugiemu zabrano
Czy można orzec o przepadku przedmiotów, na których znalazły się sfałszowane znaki towarowe, jeśli ich właściciel nie miał pojęcia o popełnionym przestępstwie? Rozstrzygnie to TK
Sprawa, która trafiła do trybunału, dotyczy luksusowych zegarków. Pewna spółka cywilna zakupiła czasomierze od jubilera. Szkopuł w tym, że po pewnym czasie okazało się, że naniesione na nie znaki towarowe nie zostały umieszczone przez podmiot uprawniony. Mówiąc wprost, spółka nabyła wysokiej jakości fałszywki. Postanowieniem sądu przedmioty, za które przedsiębiorca zapłacił, uległy przepadkowi. I tu pojawia się problem: czy polskie państwo może odebrać czyjąś własność z uwagi na to, że ktoś zupełnie inny popełnił przestępstwo? Zdaniem pełnomocnika wspólnika spółki – nie.
Możliwy przepadek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.