Prezes spółdzielni będzie odpowiadać jak funkcjonariusz publiczny?
J a k ukrócić patologie w spółdzielniach mieszkaniowych? – to pytanie, które wybrzmiewa już od wielu lat. Tyle że od lat niewiele się zmienia – wciąż słychać o nieprawidłowościach. A to w jednej spółdzielni wyprzedano za bezcen kilkaset mieszkań. A to w innej wybudowano mieszkania w cenie poniżej ceny rynkowej, a faktyczne szanse na ich nabycie mieli ci, którzy jako pierwsi dowiedzieli się o ofercie.
Sęk w tym, że choć spółdzielnie mieszkaniowe często prowadzą intratną działalność gospodarczą, to żaden z ich członków nie otrzymuje realnego, pełnego rozliczenia z tego tytułu. W praktyce mają niewielkie szanse na prześwietlenie rzeczywistej działalności gospodarczej. A na podstawie samego wyniku finansowego nie sposób ocenić, czy wszystko było w porządku, czy też doszło do nieprawidłowości, np. czy prezes, wybierając dostawców materiałów, zdecydował się na niekorzystną dla spółdzielni ofertę. Niestety kontrola menedżerów ze strony członków spółdzielni wciąż jest iluzoryczna.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.