Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyroki dotyczące „znacznej ilości” są bardzo rozbieżne

10 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Prof. Krzysztof Krajewski: Cały przepis dotyczący posiadania narkotyków to klasyczny przykład kryminalizacji zastępczej. W założeniu chodziło o to, by karać handlarzy. A w praktyce to najczęściej użytkownicy obrywają po głowie

fot. Materiały Prasowe

prof. dr hab. Krzysztof Krajewski, kierownik Katedry Kryminologii, Uniwersytet Jagielloński

Rzecznik generalny TSUE zajął stanowisko w sprawie niedookreślenia pojęcia „znacznej ilości narkotyków” (sprawa C – 634/18). Choć z opinii nie wynika jednoznaczny nakaz doprecyzowania tego znamienia w naszej ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, to jednocześnie nie do pogodzenia z prawem unijnym jest sytuacja, w której orzecznictwo jest tak rozbieżne. Jak zatem należałoby zaradzić tej sytuacji, by uczynić zadość regulacjom unijnym oraz by adresat normy prawnej wiedział, co mu grozi za konkretny czyn?

To jest niezwykle złożona i trudna do jednoznacznego rozstrzygnięcia sprawa. Możliwe rozwiązania zależą od kwestii związanych z kulturą i elementami systemu prawnego danego kraju. Rzecznik rzeczywiście nie wymaga uregulowania tej kwestii w prawie, ale widzi potrzebę dokładniejszego doprecyzowania tego w orzecznictwie. I trudno się temu dziwić. Do tej pory poszczególne judykaty dotyczące znacznej ilości są niesłychanie rozbieżne. Przykładowo według orzeczeń tego samego krakowskiego sądu apelacyjnego „znaczna ilość” raz definiowana jest jako ilość wystarczająca do odurzenia kilkudziesięciu osób, a innym razem kilkudziesięciu tysięcy osób. Tak więc niewątpliwie istnieje ogromna potrzeba zniwelowania rozbieżności, ale tak naprawdę w polskim systemie sądowym i prawnym nie ma instrumentu, który mógłby być dobrze w tym celu wykorzystany. Dawniej, w czasach PRL, było coś, co się nazywało wytyczne wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej, które wydawał Sąd Najwyższy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.