Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura i sądy pobłażają pracodawcom

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

PRAWO PRACY - Większość zawiadomień do prokuratury kierowanych przez inspektorów pracy nie trafia do sądów. Te, które trafiają, często są umarzane

Sąd Rejonowy w Elblągu umorzył postępowanie w sprawie złośliwego niewypłacania pensji przez właścicieli cukierni, mimo że dysponował opinią grafologa, która potwierdzała fałszowanie listy płac przez pracodawcę. Prokurator nie złożył zażalenia na tę decyzję.

To tylko jeden z przykładów spraw zgłaszanych wymiarowi sprawiedliwości przez inspektorów pracy, które są umarzane bez racjonalnego uzasadnienia. Od stycznia do listopada tego roku inspekcja pracy złożyła 1082 zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pracodawców. Do 13 grudnia prokuratura skierowała do sądu zaledwie 70 aktów oskarżenia, a ukaranych zostało tylko 12 pracodawców. W tym czasie zdążyła umorzyć 197 spraw, a w 110 przypadkach w ogóle odmówiła wszczęcia postępowania.

Inspektorzy pracy czują się bezsilni, gdy pracodawcy udaremniają ich kontrole, np. nie wpuszczają na teren zakładu, nie odpowiadają na wezwania, odmawiają dostępu do dokumentacji. A to powoduje, że nieuczciwe firmy czują się bezkarne, bo znając praktykę sądów i prokuratury, wiedzą, jak nikła jest możliwość, że zostaną ukarane.

W trzech pierwszych kwartałach tego roku o blisko połowę (do 144 mln zł) wzrosła kwota niewypłaconych wynagrodzeń. Przybyło 8 tys. firm, które nie płacą świadczeń pracownikom (łącznie jest to już 72 tys. pracodawców). Coraz częściej ignorują też inspektorów pracy. Z 30 zawiadomień do prokuratury złożonych do połowy roku przez Okręgowy Inspektorat Pracy w Rzeszowie aż 20 dotyczyło właśnie udaremniania kontroli.

- Najlepszym rozwiązaniem byłyby wspólne szkolenia prokuratorów i inspektorów pracy. Dzięki temu np. moglibyśmy dowiedzieć się o tym, jakie dowody lub informacje na temat nieuczciwych pracodawców należy przekazywać do prokuratury - tłumaczy Tadeusz Jan Zając, główny inspektor pracy.

Podkreśla, że jego zdaniem więcej spraw zgłaszanych przez inspektorów pracy powinno być kierowanych przez prokuraturę do sądu. Inspekcję wspierają związki zawodowe. NSZZ "Solidarność" chce, aby prokuratura częściej wytaczała sprawy karne firmom, które w rażący lub złośliwy sposób łamią prawa pracownicze.

@RY1@i02/2010/243/i02.2010.243.183.001a.001.jpg@RY2@

Firmy nie wypłacają świadczeń

Łukasz Guza

lukasz.guza@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.