Dziennik Gazeta Prawana logo

O miejscu decyduje ten, kto oskarża

24 października 2014

Właściciele aut muszą nieraz przemierzyć pół Polski, by stawić się w sądzie. Jeżdżą choć zostali obwinieni o wykroczenie, które popełnili u siebie

Jeśli radar sfotografuje auto przekraczające prędkość, jego posiadacz dostaje pismo od straży miejskiej lub Inspekcji Transportu Drogowego. Jest w nim informowany, że w określonym miejscu i czasie kierujący samochodem popełnił wykroczenie z art. 92a k.w. Za wykroczenia odpowiada nie właściciel, lecz ten, kto faktycznie wtedy był za kierownicą. Posiadacz auta musi więc wskazać osobę, która prowadziła w tym czasie auto. Jeśli tego nie zrobi, również popełnia wykroczenie: ale już nie z art. 92a (za przekroczenie prędkości), lecz z art. 96 par. 3 (za niewskazanie). Jeśli nie zgodzi się na przyjęcie mandatu za to przewinienie, zostanie skierowany wniosek do sądu o jego ukaranie. Pytanie - do którego sądu?

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.