Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Po owocach ich poznamy

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Proces karny nie będzie już nigdy taki, jak dotąd. Jego oblicze zmieni art. 168a k.p.k. Wyeliminuje wiele dowodów, które po pierwsze - zostały uzyskane do celów postępowania karnego, po drugie - zdobyto je za pomocą czynu zabronionego. Nie ma znaczenia, kto w ten sposób je pozyskał. Czy słynne nagranie rozmowy między Rywinem a Michnikiem miałoby teraz wartość dowodową? Wątpię.

Ustawodawcy przyświecały szczytne cele. Chodziło o to, aby przy dopuszczeniu w procesie dowodów prywatnych wykluczyć możliwość np. instalowania na zlecenie obrony podsłuchów. Przepis miał też stanowić sygnał dla służb, by dowodów nie uzyskiwały z przekroczeniem praw.

Ale do kosza trafią też kluczowe dowody, tylko dlatego że pozyskano je, aby przekonać prokuratora, i zdobyto w efekcie np. nielegalnego podsłuchu (art. 267 par. 3 k.k.) czy włamania (art. 279 par. 1 k.k.). Jak zatem kontrahent przekona organy ścigania, że urzędnik przy przetargu chce na nim wymusić łapówkę?

Do kosza mogą trafić materiały uzyskiwane w drodze zakupu kontrolowanego czy wręczenia korzyści majątkowej, a więc dowodów pozyskiwanych przez służby przy najpoważniejszych przestępstwach. Działania te stanowią czyn zabroniony przez kodeks karny, a materiały zdobywa się do celów postępowania karnego. Art. 168a k.p.k. (przez niedopatrzenie?) nie uwzględnia kontratypu, który wyłącza ich bezprawność na podstawie ustawy o policji. Może to świadczyć, że ustawodawca podjął decyzję bez głębszej refleksji. Mimo że i bez niego sądy radziły sobie z eliminowaniem materiałów zgromadzonych przez służby sprzecznie z wymogami (choćby przy uniewinnieniu posłanki Sawickiej). Nawet jeśli chodziło o zapisanie wprost tego, co w orzecznictwie już funkcjonowało, to dlaczego od 1 lipca jednych ludzi chronimy przed nadużyciami służb, a innych nie? Ustawodawcy wypada przypomnieć biblijne słowa: "Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach". ©?

@RY1@i02/2015/127/i02.2015.127.183000800.802.jpg@RY2@

Ewa Ivanova

dziennikarka Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.