Obrona konieczna Rzeczypospolitej Polskiej
Wciąż jestem pod wrażeniem "głębi" zamieszczonych na stronie Sejmu opinii prawnych wskazujących na możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej posłów, którzy protestowali w sali obrad. Oceny prawne sformułowane przez ekspertów opierają się na wybiórczym traktowaniu przepisów kodeksu karnego i są gołosłowne. Romuald Kmiecik uznaje, że posłowie "oczywiście" zastosowali przemoc względem rzeczy i wywarli wpływ na czynności urzędowe Sejmu, a także "z pewnością" jako funkcjonariusze publiczni przekroczyli swoje uprawnienia. Ekspert nie uzasadnia swojego stanowiska, uznając je za niebudzące wątpliwości. Piotr Chybalski powołuje się na art. 224 par. 1 k.k., nie wykazując, na czym miałaby polegać rzekoma przemoc zastosowana przez posłów. Wyliczankę kilku przestępstw przedstawia Grzegorz Górski, stwierdzając: "Już nawet bardzo pobieżna analiza postępowania grupy posłów (...) wskazuje, że poszczególne osoby uczestniczące w blokowaniu mównicy, fotela marszałka Sejmu oraz okupacji sali obrad wypełniły znamiona opisanych wyżej czynów zabronionych". Brak w ekspertyzie chociażby śladowej argumentacji wspierającej ten punkt widzenia. Z kolei Jarosław Wyrembak twierdzi, iż nie może być wątpliwości przynajmniej co do tego, że "w sali posiedzeń Sejmu była i jest stosowana niedozwolona przemoc - i to: według kwalifikacji prawnokarnych".
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.