Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pewniejsze płatności bezgotówkowe

27 czerwca 2018

Minimum trzy lata więzienia będzie grozić hakerom, którzy wyłudzą prywatne dane. Podwyższenie kary wymusi nowa dyrektywa unijna mająca ułatwić walkę z przestępstwami kartowymi

1,8 mld euro - takie straty spowodowały oszustwa związane z kartami płatniczymi na rynku unijnym w 2016 r. według danych firmy analitycznej FICO. I mimo że nielegalne transakcje nadal stanowią tylko ułamek wszystkich operacji bezgotówkowych, to ich skala w ostatnich latach rośnie w tempie dwucyfrowym. Jak wynika ze statystyk NBP, w Polsce rozmiar tego rodzaju przestępczości wzrósł w I połowie 2017 r. o blisko 30 proc. w porównaniu z poprzednim półroczem.

Podszywanie się pod bank

Wachlarz metod i narzędzi przestępców poszerza się wraz z rozwojem technologii płatniczych. W przypadku oszustw z wykorzystaniem kart bankowych do najpopularniejszych - obok fałszerstw - wciąż należy skimming, czyli nielegalne kopiowanie danych z paska magnetycznego podczas pobierania gotówki z bankomatu, czy płatności w sklepie. Jeszcze większe pole dla inwencji przestępców stwarza dziś bankowość internetowa. Phishing, czyli podszywanie się pod bank i wysyłanie losowo wybranym osobom e-maili z prośbą o pilne zalogowanie się na konto bankowe za pomocą podanego (fałszywego) linka umożliwiającego wyłudzenie danych, czy pharming - zainstalowanie przez hakera złośliwego oprogramowania, które samo przekieruje użytkowników na oszukańcze witryny - to tylko niektóre ze stosowanych przez nich technik. Coraz częściej cyberprzestępcy wykorzystują też media społecznościowe, np. włamują się na czyjeś konto internetowe, zaczynają rozmowę z jednym ze znajomych i proszą go o przelanie niewielkiej kwoty. A dla ułatwienia podają link do serwisu e-banku, który łudząco przypomina ten prawdziwy.

Ponieważ kradzież internetowa trwa zaledwie kilka sekund, organy ścigania często bywają w takich przypadkach bezradne. - Pokrzywdzony, kupując towar lub usługę w internecie, nawet nie wie, że numer jego karty płatniczej i kody weryfikacyjne zostały skradzione. Dopiero gdy z jego konta znikną pieniądze, informuje organy ścigania o przestępstwie, ale wtedy jest już za późno, aby cokolwiek zrobić - tłumaczy dr Paweł Opitek, ekspert Instytutu Kościuszki i członek zespołu Blockchain/DLT i Waluty Cyfrowe przy Ministerstwie Cyfryzacji. - Ponadto większość takich czynów ma charakter transgraniczny i wykorzystuje się w nich nowoczesne narzędzia hakerskie - dodaje.

Nowa dyrektywa

Odpowiedzią na przynajmniej niektóre z tych trudności mają być nowe unijne przepisy o zwalczaniu fałszerstw i oszustw związanych z płatnościami bezgotówkowymi. Projekt dyrektywy, przyjęty przez Komisję Europejską i aktualnie dopracowywany przez Radę, przede wszystkim wprowadza jednolite dla wszystkich krajów UE ramy prawne dotyczące tego rodzaju czynów. - Proponowane rozwiązania wymuszą pewne zmiany w krajowym porządku prawnym, chociaż polskie regulacje w zakresie przeciwdziałania przestępczości kartowej już teraz należą do jednych z najdalej idących w Europie - mówi dr Opitek.

Odpowiedzialność za szeroko pojęte oszustwa związane z wirtualnym pieniądzem przewiduje zwłaszcza art. 279 par. 1 kodeksu karnego (kradzież z włamaniem), art. 286 par. 1 k.k. (oszustwo) oraz art. 287 par. 1 k.k. (oszustwo komputerowe). Ponadto penalizacji w takich przypadkach podlega także usiłowanie, podżeganie oraz pomocnictwo. Nowa dyrektywa wymusi natomiast podwyższenie w Polsce kary za przestępstwa przeciwko ochronie informacji, czyli w skrócie ataki hakerskie, do minimum trzech lat więzienia.

- Obecnie nielegalne uzyskanie informacji informatycznej, jej niszczenie, uzyskanie dostępu do systemu informatycznego czy podsłuch elektroniczny zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 2 lat. Często jest ona postrzegana jako zbyt łagodna. Kolejne ciekawe rozwiązanie to wprowadzenie odpowiedzialności osób prawnych za te przestępstwa - podkreśla dr Opitek.

Kolejne zmiany będą dotyczyć kwestii jurysdykcyjnych. Przepisy kodeksu karnego nie są precyzyjne, jeśli chodzi o ustanowienie jurysdykcji w przypadku przestępstw popełnionych za pośrednictwem systemów komputerowych. Miejsce powstania szkody - zgodnie z polskimi regulacjami - nie jest obecnie warunkiem pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności przed polskim sądem (kluczowe jest miejsce popełnienia czynu i obywatelstwo przestępcy). Projekt unijnej dyrektywy wymaga natomiast ustanowienia takiego wymogu, co ma być pomocne w sytuacji, gdy oszust działał w innym kraju niż ten, gdzie jego ofiara miała rachunek bankowy. Usprawniona ma też zostać współpraca między organami ścigania, zwłaszcza ograniczenie przeszkód we wzajemnym przekazywaniu informacji, co dziś w praktyce bardzo utrudnia prowadzenie śledztw (od otrzymania wniosku o pomoc będzie 8 godzin na odpowiedź).

Proponowana dyrektywa została już pozytywnie zaopiniowana przez rząd. - Instrument ten zasługuje na poparcie, konieczne jest jednak doprecyzowanie projektu - mówił na senackiej komisji wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, mając na myśli przede wszystkim ułatwienie ścigania przestępstw związanych z kryptowalutami.

Polskie regulacje w zakresie przeciwdziałania przestępczości kartowej już teraz należą do jednych z najdalej idących w Europie

@RY1@i02/2018/010/i02.2018.010.18300060b.801(c).jpg@RY2@

Karciane problemy

Emilia Świętochowska

emilia.swietochowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.