Ideologia wciąż ważniejsza niż fakty
Rząd zamierza surowszymi karami odstraszać sprawców brutalnych przestępstw. Tyle że ich liczba spada od lat i wymiar sankcji nie ma tu większego znaczenia
Przestępcy mają się bać prawa, a zwykli ludzie mają mieć poczucie bezpieczeństwa i wsparcia ze strony państwa – mówił na zeszłorocznej konwencji PiS minister Zbigniew Ziobro. Ta maksyma w niezmienionej formie zajmuje czołowe miejsce w programie szefa resortu sprawiedliwości, od kiedy oficjalnie wszedł on do parlamentarnej polityki w 2001 r. Już rok później jako poseł opozycji rozpoczął zbieranie podpisów pod swoim pierwszym projektem zaostrzenia kodeksu karnego, zamierzając go złożyć w Sejmie jako inicjatywę obywatelską. Główne punkty tamtej nowelizacji – bezwzględne dożywocie bez możliwości warunkowego zwolnienia za najcięższe zbrodnie i dłuższe kary więzienia za inne przestępstwa – powróciły w podobnej formie w projekcie dużej reformy kodeksu karnego, który ministerstwo przekazało do konsultacji publicznych pod koniec stycznia. Zgodnie z propozycją MS ma zniknąć odrębna kara 25 lat pozbawienia wolności, a sankcje za zabójstwo czy spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym wzrosną do 30 lat więzienia (w skrajnych przypadkach w grę wchodzi też dożywocie).
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.