Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbyt krótki czas awarii wyklucza odszkodowanie od telekomu

30 czerwca 2018

Ostatnia przerwa w dostawie internetu mobilnego w sieci Orange, która miała miejsce w Warszawie i okolicach, została usunięta już po czterech godzinach. Dla osób pozbawionych dostępu do sieci jest to informacja zarazem dobra i zła

Brak dostępu do sieci w urządzeniach przenośnych powoduje niedogodność, gdy abonent nie może odebrać prywatnej poczty, ale może też narazić na konkretne straty. Tak jest np. w przypadku taksówkarzy, którzy coraz częściej do kontaktów z korporacjami używają specjalnych aplikacji na urządzenia mobilne. Jeśli następuje przerwa dostępu do sieci, to są pozbawieni kontaktu z centralą, co uniemożliwia im realizowanie zleceń. A więc nie zarabiają. W jaki sposób mogą się ubiegać o odszkodowanie?

- Wszelkie kwestie dotyczące ewentualnych roszczeń klientów będziemy rozpatrywać indywidualnie. Podstawą będzie prawo telekomunikacyjne i regulamin świadczenia usług - mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Orange.

I tu zaczynają się schody. Bo choć art. 104 prawa telekomunikacyjnego (Dz.U. z 2004 r. nr 171, poz. 1800 ze zm.) mówi, że do odpowiedzialności przedsiębiorców telekomunikacyjnych za nienależyte wykonanie usługi telekomunikacyjnej stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, to z zastrzeżeniem, m.in. ustępu drugiego. Ten stanowi zaś, że operatorzy odpowiadają jedynie w zakresie określonym ustawą.

W tym przypadku art. 105 ust. 2 prawa telekomunikacyjnego wyklucza możliwość ubiegania się o rekompensatę, jeśli łączny czas przerw w okresie rozliczeniowym był krótszy niż 36 godzin. Czy to zamyka drogę do uzyskania odszkodowania do telekomu tylko dlatego, że awaria była zbyt krótka?

- Niestety tak - mówi mec. Zbigniew Krüger z kancelarii Krüger & Partnerzy.

- Usługi telekomunikacyjne są z jednej strony powszechne, a z drugiej obarczone tak dużym ryzykiem awarii, że ustawodawca musiał wprowadzić jakiś przepis, który ograniczałby odpowiedzialność odszkodowawczą. Przepisy muszą zabezpieczyć operatorów przed niezasadnymi roszczeniami w przypadku najmniejszej awarii, ale muszą go też mobilizować do technicznego zapewnienia ciągłości usług - tłumaczy adwokat.

Oznacza to tyle, że przedsiębiorca telekomunikacyjny powinien dbać o infrastrukturę, bo jeśli nastąpi długotrwała awaria albo awarie będą się powtarzać, będzie dostawał po kieszeni.

- I to nie tylko z powodu konieczności obniżenia ceny abonamentu, lecz także z tytułu poniesionych strat. A to mogą być ogromne kwoty, jeśli weźmiemy pod uwagę np. uniemożliwienie wykonywania transakcji handlu elektronicznego, np. na walutach czy surowcach - mówi Zbigniew Krüger.

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.