Czy PUMA pokazuje zbyt wiele? Jeśli tak, samorządy mogą mieć kłopot
PROBLEM: Konwent Powiatów Województwa Świętokrzyskiego alarmuje, że system dziedzinowy PUMA stosowany w urzędach m.in. do obsługi mieszkańców czy prowadzenia spraw pracowniczych nie spełnia wymogów ochrony danych osobowych. A wszystko dlatego, że urzędnikom oprócz informacji o klientach wyświetlają się także dane ich kolegów, w tym numery ich kont bankowych. Według starostów i ekspertów stwarza to ryzyko manipulacji oraz nieuprawnionego pozyskiwania informacji. Co więcej, zmieszanie danych uniemożliwia urzędom zarejestrowanie bazy w Generalnym Inspektoracie Ochrony Danych Osobowych.
Starostowie ze świętokrzyskiego chcą szybkiego doprowadzenia do zgodności programu z przepisami. Sytuacja jest rozwojowa i wciąż badana przez lidera projektu, urząd marszałkowski. Sprawie przygląda się też GIODO. Tymczasem niezależni prawnicy podkreślają, że jeśli faktycznie doszło do nieprawidłowości na gruncie ustawy z 29 sierpnia 1997 r. ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 922), starostom, jako administratorom danych, mogą grozić sankcje karne oraz ewentualne roszczenia odszkodowawcze. System Puma jest wykorzystywany przez 400 jednostek samorządowych.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.