RPO: Nie potrzeba tylu danych w bazie o oszczędnościach emerytalnych
Informacje gromadzone w Centralnej Informacji Emerytalnej (CIE) muszą być przetwarzane w spos ó b gwarantujący bezpieczeństwo - podkreśla rzecznik praw obywatelskich w stanowisku do projektu ustawy o CIE.
Rząd na początku maja wznowił prace nad platformą, która w jednym miejscu ma gromadzić i udostępniać informacje związane z oszczędzaniem na emeryturę. Chodzi o dane o aktualnych saldach i historii operacji danej osoby na wszystkich kontach jej produktów emerytalnych: ZUS, KRUS, IKE, IKZE, PPE, PPK, OFE. Każdy będzie więc mógł sprawdzić, ile pieniędzy uzbierał i na jaką wypłatę może liczyć.
Projektodawcy (KPRM Cyfryzacja) tłumaczą, że co prawda instytucje finansowe i ZUS dostarczają informacji o stanie kont, umożliwiają także sprawdzanie stanu rachunków przez internet, ale jest to wiedza rozproszona, trzeba pamiętać kilka loginów i haseł, różna jest także forma prezentacji tych danych. Uważają, że jest to jedna z przyczyn niskiego zainteresowania oszczędzaniem, małej dyscypliny w gromadzeniu oszczędności, a nawet ograniczonego zaufania do instytucji, które je gromadzą. CIE ma to zmienić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.