Organ antymonopolowy coraz wnikliwiej bada rynek
TOMASZ KARAŚ - Analiza prawna i ekonomiczna staje się obecnie wyjątkowo użyteczna dla przedsiębiorców przygotowujących procedury i wnioski dotyczące zgłoszenia koncentracji
Pierwsza decyzja prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 13 stycznia 2011 r. w sprawie przejęcia przez spółkę Polska Grupa Energetyczna SA (PGE) spółki Energa SA była od samego początku przewidywalna. Decydował o tym fakt, że już wcześniej prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zapowiadała, że nie udzieli zgody na przejęcie spółki Energa. Natomiast kolejna decyzja prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 3 lutego 2011 r. w sprawie przejęcia spółki Merlin.pl SA przez NFI Empik Media & Fashion SA była niemałym zaskoczeniem. Warto zauważyć, że wspólnym elementem obu tych decyzji - co wynika z ich treści - była pogłębiona analiza problematyki tzw. rynku właściwego, na którym działają koncentrujące się podmioty. Organ antymonopolowy w coraz większym stopniu wnika zatem w istotę terminu "rynek właściwy", wykorzystując czy to dorobek prawa europejskiego, czy to narzędzia ekonomiczne. Stąd odpowiednie przygotowanie procedury i wniosków w sprawie zgłoszenia zamiaru koncentracji, a przede wszystkim profesjonalna obsługa prawna, nierzadko łącząca elementy analizy prawnej i ekonomicznej, może stać się dla przedsiębiorców cenną pomocą. Pomocny dla przedsiębiorców może się również okazać instrument w postaci tzw. zgód warunkowych w przypadku koncentracji, który ma istotne znaczenie w sytuacji, gdy zachodzą wątpliwości co do wydania bezwarunkowej zgody na koncentrację.
Każdy przedsiębiorca powinien w takiej sytuacji rozważyć możliwość złożenia odwołania do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na złożenie takiego odwołania przedsiębiorca ma tylko dwa tygodnie od momentu doręczenia mu decyzji o odmowie udzielenia zgody na koncentrację. W takiej sytuacji szczególnie cenne dla prawnika świadczącego pomoc przedsiębiorcy jest połączenie doświadczenia zawodowego z dziedziny procedury cywilnej z doświadczeniem z zakresu prawa antymono-polowego.
Z pewnością wartym zaznaczenia przypadkiem, choć budzącym w mojej ocenie istotne zastrzeżenia, jest kara w wysokości ok. 123 mln zł, jaką prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Polską Telefonię Cyfrową (PTC). Kara ta została nałożona ze względu na prawdopodobne naruszenie przez PTC proceduralnych przepisów prawa o ochronie konkurencji i konsumentów w trakcie kontroli prowadzonej przez organ antymonopolowy. Konkretyzując, zasadniczym powodem nałożenia tej kary było rzekomo obstrukcyjne - jak wskazał w swojej decyzji organ antymonopolowy - zachowanie pracowników PTC w trakcie kontroli. W ocenie prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów znaczące opóźnienie w dopuszczeniu do kontroli urzędników organu antymonopolowego miało negatywny wpływ na postępowanie wyjaśniające w sprawie porozumienia ograniczającego konkurencję.
Istotnie, w 2010 roku organ antymonopolowy wydał wiele decyzji w sprawie porozumień ograniczających konkurencję, m.in. w zakresie ustalania cen odzieży, praktyk zawodowych, usług portowych czy wyrobów ogrodniczych. Warto przy tym przypomnieć, że przedsiębiorcy biorący udział w niedozwolonym porozumieniu (takim, którego celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, naruszenie lub ograniczenie konkurencji), muszą liczyć się z sankcjami finansowymi sięgającymi do 10 proc. przychodu osiągniętego w roku poprzedzającym wydanie decyzji organu antymonopolowego. I w tym także przypadku jakże cenna może okazać się profesjonalna pomoc prawna. Otóż, odpowiednie procedury zastosowane w działalności firm, badanie zawieranych umów, wdrożona na odpowiednio wczesnym etapie analiza prawna działań biznesowych podejmowanych przez przedsiębiorców stanowić może istotne zabezpieczenie przed skutkami kontroli organu antymonopolowego.
Niewątpliwie tak. Szczególnie cenni mogą być dla przedsiębiorców prawnicy posiadający szeroką perspektywę patrzenia na prawo antymonopolowe, tzn. tacy, którzy w swojej praktyce zawodowej uwzględniają także dorobek prawa europejskiego, a w niektórych wypadkach i amerykańskiego. Warto bowiem podkreślić, że trendy rozwoju prawa antymonopolowego płyną do Polski głównie z tych kręgów kultury prawnej.
@RY1@i02/2011/054/i02.2011.054.183.012a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
dr Tomasz Karaś, Associate Domański Zakrzewski Palinka Sp. k.
Rozmawiała Ilona Sądel-Bendkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu