Lichwa pozostanie w modzie
Ustawa, która ma uregulować rynek firm pożyczkowych, będzie dla przedsiębiorców bardzo liberalna. Tak bardzo, że może się okazać, iż limity pobieranych opłat staną się fikcją
W rządowym projekcie brakuje regulacji, która by uniemożliwiła obchodzenie limitu kosztów, którymi obarczani będą klienci. Rozwiązanie większości problemów (a tych będzie bez liku) jest paradoksalnie dość proste. Jak wskazuje część ekspertów, wystarczyłoby wskazać w ustawie, że firma - niezależnie, czy opłaty są obligatoryjne, czy dobrowolne - z tytułu pożyczki nie może otrzymać kwoty większej niż ustalony limit kosztów pozaodsetkowych. Dla przykładu: zamiast maksymalnie 55 proc. wynosiłby on 60 proc., ale zarazem obejmowałby absolutnie wszystkie płatności związane z pożyczką. Żadna z firm nie chce jednak wyjść oficjalnie z taką propozycją.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.