Dziennik Gazeta Prawana logo

KNF kontra KNF w arbitrażu

Stanisław Kluza o swoją pracę dla Abrisu został spytany w styczniu 2017 r., podczas przesłuchania przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold
Stanisław Kluza o swoją pracę dla Abrisu został spytany w styczniu 2017 r., podczas przesłuchania przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Goldnieznane / fot. Jacek Turczyk/PAP
30 lipca 2018

Były szef nadzoru zaproponował Abrisowi pomoc w jego sporze z Polską. Stanisław Kluza przygotował ekspertyzę na korzyść funduszu , który walczył o 2 mld zł odszkodowania za działania polskiego organu

O Abrisie zrobiło się głośno za sprawą problemów finansowych, w jakie popadła kontrolowana przez niego spółka windykacyjna GetBack. Fundusz od lat inwestuje w Polsce i nie wszystkie jego transakcje były strzałem w dziesiątkę. Obok GetBacku nie będzie dobrze wspominał inwestycji w FM Bank PBP. Ocenia, że przez decyzję urzędników Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) z 2014 r. stracił na nim niemal 2 mld zł. O taką kwotę odszkodowania wystąpił Abris (formalnie kontrolowany przez niego fundusz PL Holdings) do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie. O jego racji w sporze z Polską przekonany był były szef nadzoru finansowego Stanisław Kluza, który kierował KNF w latach 2006‒2011. Potwierdza to jego ekspertyza, do której dotarł DGP, i zeznania. Nasze źródła twierdzą, że Kluza sam zgłosił Abrisowi chęć współpracy.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.