Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawo czy poddaństwo

29 czerwca 2018

W tym wypadku prawda nie leży pośrodku. Nawet trudno ją znaleźć. Bo nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: czy jeszcze samodzielnie stanowimy prawo, czy też stanowi już je za nas Bruksela

Powszechny slogan głosi, że 70 proc. obowiązującego w Polsce prawa powstaje w Brukseli. Co się za tymi liczbami kryje? Jak zwykle są dwie szkoły. Jedna utrzymuje, że straciliśmy wpływ na własne przepisy, roztopiliśmy się w unijnym oceanie i jeśli nie wywalczymy w samym procesie stanowienia prawa swoich zapisów, praktycznie nikt nie musi się z nami liczyć. Druga szkoła widzi w unijnych procedurach wręcz umocnienie naszej suwerenności. Mamy oto instrumenty wpływu na regulacje całego kontynentu, wpływ Brukseli jest bardziej złudzeniem niż rzeczywistością. To Warszawa i inne stolice wypełnią przecież treścią przyjmowane w belgijskiej stolicy dyrektywy. Prawda nie leży jednak pośrodku. Prawdę niekoniecznie da się znaleźć, bo tym razem w znacznej mierze jest ona kwestią interpretacji.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.