Dziennik Gazeta Prawana logo

Dystrybucja selektywna w europejskim orzecznictwie

14 stycznia 2019

Nakładanie przez producentów ograniczeń na dystrybutorów w zakresie możliwości sprzedaży i reklamowania towaru może słono kosztować. Przekonała się o tym firma Guess, na którą – o czym informowaliśmy w poprzednim numerze tygodnika Firma i Prawo – Komisja Europejska nałożyła karę w wysokości prawie 40 mln euro. Tak więc producenci, którzy wprowadzili dystrybucję selektywną, powinni bardzo dokładnie przemyśleć swoje modele działania i w razie potrzeby je przebudować. Bo chociaż dystrybucja selektywna nie jest zakazana, to podmioty ją stosujące nie mogą łamać przy tym przepisów prawa konkurencji. A jak tego uniknąć, pokazują m.in. omawiane wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Dystrybucja selektywna polega na tym, że dostawca zobowiązuje się sprzedawać swoje produkty tylko na rzecz wybranych, autoryzowanych dystrybutorów lub sprzedawców. Dystrybutor może uzyskać „autoryzację”, jeśli spełni określone kryteria oraz zobowiąże się, że nie będzie odsprzedawać produktów dystrybutorom nieautoryzowanym. Kryteria wyboru mają najczęściej charakter jakościowy, tzn. związany z koniecznością zapewnienia odpowiedniej prezentacji towaru, wyszkolenia personelu czy usług serwisowych. Przykładowo, producent samochodów wymaga od swoich dealerów określonego wyglądu salonów sprzedaży oraz poziomu obsługi klienta.

Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.