Za stłuczony towar w sklepie klient nie zawsze płaci
Robiąc zakupy, potrąciłem koszykiem butelkę z drogim alkoholem, która spadła na podłogę i się rozbiła. Na odgłos hałasu zbiegli się chyba wszyscy pracownicy sklepu, żądając zapłaty za zniszczony towar. Tłumaczyłem, że to nie moja wina, że w sklepie jest ciasno i trudno przejść między gęsto ustawionymi regałami, ale w odpowiedzi postraszono mnie wezwaniem policji. Poddałem się i zapłaciłem, ale zastanawiam się teraz, czy słusznie? Na jakiej podstawie żądano ode mnie pieniędzy? A może miałem szansę, żeby się wybronić? - zastanawia się pan Marek.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie naszego czytelnika. Rację mogą mieć obie strony. Jeśli kupujący z powodu nieuwagi zniszczy towar, można zastosować kryterium winy, czyli art. 415 kodeksu cywilnego, który brzmi tak: kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.