Dziennik Gazeta Prawana logo

SN: Nowacji umowy sąd nie może domniemywać

9 listopada 2020

W sprawie, która dotarła finalnie do Sądu Najwyższego, spór początkowo dotyczył zapłaty kary umownej i toczył się pomiędzy dwoma przedsiębiorcami: Jerzy S. był właścicielem tartaku i zakładu produkującego wyroby drewniane. U innego przedsiębiorcy – Marka M. – zamówił nowoczesną linię produkcyjną. Obydwaj biznesmeni zawarli umowę jeszcze w październiku 2013 r. Jednak już po zamówieniu nadal trwały rozmowy i negocjacje, dotyczące zagadnień technicznych. Po 3 miesiącach do umowy dołączono aneks, określający na nowo kwestie konstrukcyjne linii produkcyjnej. Dodatkowo doszły jeszcze wątki finansowe – firma Jerzego S. zdecydowała się na leasing i w tym celu pod koniec grudnia 2013 r. strony spotkały się jeszcze raz, ale już we trójkę, do obydwu przedsiębiorców dołączyła bowiem spółka leasingowa P. (należąca do jednego z największych polskich banków), która zgodziła się być leasingodawcą.

Zawarto wówczas umowę trójstronną, w praktyce umowę sprzedaży powiązaną z leasingiem, według której zamówioną linię produkcyjną firma Marka M. miała wykonać zgodnie z ustaleniami technicznymi z firmą odbiorcy – Jerzego S. Następnie miała sprzedać ją w całości firmie leasingowej P. Ta miała oddać linię w użytkowanie, w ramach umowy leasingu, odbiorcy, czyli Jerzemu S. Ten zaś miał opłacać już tylko raty i inne opłaty związane z leasingiem.

Pozostało 78% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.