Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Komisyjna asertywność

21 lutego 2021
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

W tworzeniu prawa nie liczą się „patriotyczne nastroje”, tylko merytoryczna wiedza

fot. Anatoliusz Masłowski/Polona

Profesor Ignacy Koschembahr-Łyskowski

Forma polskiego kodeksu zobowiązań z roku 1933 była wynikiem wytężonej pracy najwyższej klasy specjalistów oraz ich oparcia się na wspólnym fundamencie. Profesor Roman Longchamps de Bérier widział rzecz następująco: Dział zobowiązań w dotychczasowych ustawodawstwach dzielnicowych wykazywał stosunkowo najmniej różnic zasadniczych, opierając się wszędzie na zasadach obligacyjnego prawa rzymskiego. Dzięki temu unifikacja prawa w tej dziedzinie była stosunkowo najłatwiejsza i mogła nastąpić bez większych przewrotów w dotychczasowym systemie prawnym. Nie mniej ważne okazało się zignorowanie przez uczonych tyleż głośnych, co pozbawionych większego sensu postulatów środowisk patriotycznych.

Kodeks, ale jaki?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.