Nie dość orzekania o winie przy rozwodach? [opinia]
Dyskusja o zniesieniu instytucji „winy w rozwodzie” lub jej konsekwencji alimentacyjnych rozgrzewała komentatorów w minione wakacje. W te pewnie powróci na gruncie nowych propozycji w tym zakresie. Nie oceniając ich trafności czy nietrafności, rozważmy – na gruncie aktualnie obowiązujących regulacji – niektóre aspekty funkcjonowania tej instytucji.
Komornik Robert Damski na łamach „Rzeczpospolitej” twierdzi, że odejście od alimentów na rzecz współmałżonka w przypadku wyłącznej winy doprowadzi do sytuacji, w której mężczyzna „zdradził, porzucił, ale bez konsekwencji”, a przecież tysiące kobiet zrezygnowały z pracy, by wychowywać dzieci, wspierać męża i dbać o dom. Przyjrzyjmy się bliżej takiej narracji.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.