Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzedawca nie zawsze odpowie za sprzedaż wadliwego towaru

12 października 2010

Samo nabycie wadliwego towaru nie przesądza jeszcze o powstaniu odpowiedzialności sprzedawcy za ten nie w pełni wartościowy przedmiot.

Jednym z narzędzi uprawniających nabywcę będącego przedsiębiorcą do dochodzenia wobec sprzedawcy (również przedsiębiorcy) roszczeń z tytułu wad w zakupionych towarów, jest uregulowana w kodeksie cywilnym instytucja rękojmi za wady. Dochodzenie roszczeń na podstawie przepisów dotyczących rękojmi za wady jest dopuszczalne nawet wtedy, jeśli strony nie uregulowały tej kwestii bezpośrednio w umowie. Natomiast realizacja uprawnień z tytułu rękojmi jest ograniczona w czasie i powinna nastąpić zasadniczo w ciągu roku od dnia, w którym towar został kupującemu wydany. Po upływie wskazanego okresu uprawnienia te wygasają.

Dochodzenie przez kupującego uprawnień z tytułu rękojmi wymaga jednak uprzedniego zawiadomienia sprzedawcy o wadzie. W przeciwnym razie kupujący uprawnienia te utraci. W szczególnym przypadku sprzedaży dokonywanej pomiędzy osobami prowadzącymi działalność gospodarczą stanie się tak wówczas, gdy kupujący nie zbada rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomi niezwłocznie sprzedawcy o dostrzeżonej wadzie. Gdyby wada ujawniła się dopiero później, obowiązek zawiadomienia sprzedawcy powstanie niezwłocznie po jej wykryciu. W praktyce sytuacja będzie zasadniczo wyglądała w ten sposób, że na kupującym spoczywać będzie obowiązek udowodnienia istnienia wady oraz zachowania aktów staranności, tzn. zbadania zakupionego produktu we właściwym czasie, a ponadto powiadomienia sprzedawcy o wadzie bez zbędnej zwłoki. W konsekwencji sprzedawca - chcąc uchronić się przed ewentualnymi, negatywnymi skutkami sprzedaży rzekomo wadliwego towaru - zobowiązany będzie wykazać przeciwieństwo, czyli fakt, że wada nie istniała w chwili wydania bądź że nie dochowano aktów staranności związanych ze zbadaniem przedmiotu sprzedaży lub też, że ich dochowanie było spóźnione. W osiągnięciu tego celu pomocne może się okazać sporządzenie np. protokołu zdawczo-odbiorczego, bowiem szczegółowe wyliczenie w takim protokole istotnych elementów podlegających wzajemnemu sprawdzeniu przez strony, których spełnienie potwierdzi zdatność danego towaru do umówionego użytku, może stanowić cenną wskazówkę odnośnie do stanu przedmiotu z chwili podpisania protokołu. Co więcej, w razie ewentualnego sporu sądowego protokół podpisany przez strony oraz niezawierający zastrzeżeń co do jakości, będzie mógł zostać zgłoszony np. jako dowód z dokumentu na potwierdzenie lub wykazanie racji sprzedawcy.

Przedsiębiorca powinien również uważać na to, jak oznacza sprzedawany towar lub jak go reklamuje i czy np. nie zapewnia o istnieniu cech lub właściwości towaru, których w rzeczywistości on nie posiada. Jeżeli bowiem sprzedawca wadę podstępnie zatai albo zapewni kupującego, że wady nie istnieją lub towar posiada oznaczone cechy, których w rzeczywistości brak, to wówczas kupujący korzysta z dodatkowej ochrony prawnej. Oznacza to, iż nie utraci on uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne, pomimo niezachowania terminów do zbadania rzeczy i do zawiadomienia sprzedawcy o ewentualnych wadach.

@RY1@i02/2010/199/i02.2010.199.087.002b.001.jpg@RY2@

Maciej Kurek, prawnik, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna

Maciej Kurek

prawnik, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna

Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.