Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Obciążanie dłużnika grzywną nie powinno być regułą

29 listopada 2011

Uzyskanie wyroku uwzględniającego powództwo o zakazanie czynów nieuczciwej konkurencji lub naruszeń prawa na dobrach niematerialnych, jak i o nakazanie usunięcia skutków dokonanych naruszeń nierzadko bywa dopiero początkiem drogi, jaką musi jeszcze pokonać pokrzywdzony przedsiębiorca lub uprawniony, aby uzyskać poszanowanie swych praw i interesów, którym została przyznana ochrona sądowa. Obecnie wymuszenie podjęcia czynności niezastępowalnych, jak i egzekucja obowiązku nieczynienia (a więc czynności lub zaniechań, które są w całości zależne od woli dłużnika i których za niego wierzyciel wykonać lub zaniechać nie może) nastręczają wiele praktycznych trudności. W przypadku bierności dłużnika lub dalszego podejmowania przezeń zakazanych działań wierzyciel musi zwrócić się ponownie do sądu, aby ten zagroził dłużnikowi grzywną (albo nałożył na niego grzywnę w przypadku stwierdzenia kontynuowania zakazanych działań) Analogicznie wierzyciel musi postąpić, gdy orzeczenie nadal nie jest wykonywane mimo nałożenia grzywny, a dopiero po trzykrotnym bezskutecznym jej wymierzeniu (jednorazowo w wysokości nieprzekraczającej 10 tys. zł) można nałożyć grzywny wyższe, które łącznie nie mogą jednak przekraczać kwoty 100 tys. zł. Każdorazowo sąd musi nadto wysłuchać dłużnika, co sprawia, że przymuszenie dłużnika do działania/zaniechania trwa miesiącami, a w przypadku np. naruszania praw własności intelektualnej na dużą skalę dotkliwość niewykonywania wyroku nie jest znaczna, a nadto wierzyciel, jeżeli nie wystąpi w odrębnym procesie z roszczeniami odszkodowawczymi, nie odnosi z nakładania na dłużnika grzywien żadnych korzyści.

Powyższe niedogodności zostały dostrzeżone przez ustawodawcę, który nowelą Kodeksu postępowania cywilnego z 16 września 2011 r. (wejdzie w życie 6 miesięcy od ogłoszenia), obok podwyższenia jednostkowej grzywny do 10 tys. zł oraz łącznej ich sumy (po dwukrotnym bezskutecznym ukaraniu grzywną) do miliona złotych, wprowadza nowe, nieznane dotychczas prawu polskiemu rozwiązania pozwalające na zdyscyplinowanie osoby dłużnika. Wprowadzone do k.p.c. art. 10501 oraz 10511 umożliwią wierzycielowi uzyskanie, w miejsce ukarania dłużnika grzywną, na jego rzecz od dłużnika określonej sumy pieniężnej za każdy dzień zwłoki w wykonaniu czynności lub za każde kolejne naruszenie obowiązku nieczynienia. Po bezskutecznym upływie zakreślonych przez sąd terminów pod zagrożeniem obowiązku zapłaty pieniężnej sąd na wniosek wierzyciela nakaże dłużnikowi ich zapłatę. W razie wykonania czynności przez dłużnika po terminie wierzyciel będzie jeszcze w ciągu miesiąca uprawniony do wnioskowania o przyznanie mu określonej sumy za czas zwłoki. W razie dalszych uchybień przymuszenia mogą być ponawiane, a sumy pieniężne podwyższane. Brak przy tym ograniczeń kwotowych, acz sąd, określając wysokość sumy pieniężnej, musi uwzględnić interesy stron, tak aby zapewnić wykonalność orzeczenia, a dłużnika nie obciążać ponad miarę. Na postanowienie sądu będzie służyć zażalenie, a dopiero prawomocne stanowi tytuł wykonawczy bez potrzeby nadawania mu klauzuli wykonalności. Utrzymano natomiast konieczność wysłuchania stron przed orzeczeniem obowiązku zapłaty sumy pieniężnej.

Choć powyższe rozwiązania idą niewątpliwie w dobrym kierunku, wydaje się, że zatrzymano się w pół drogi. Z jednej strony wprowadzono nowe rozwiązania obok, a nie zamiast dotychczasowych, pozostawiając sądowi decyzję co do zasadności przyznania sumy pieniężnej wierzycielowi zamiast nałożenia grzywny. Uważam, że obciążanie dłużnika grzywną płatną na rzecz Skarbu Państwa nie powinno być regułą, ale dopiero praktyka sądowa pokaże, jak sprawdzą się te rozwiązania (w tym czy sądy będą umiały, odpowiednio do skali uchybień dłużnika, modulować wysokość sum pieniężnych przyznawanych wierzycielom). Z drugiej strony pozostawiono nakładanie obowiązku zapłaty na rzecz wierzyciela określonej sumy pieniężnej przez dłużnika na wypadek niewykonania wyroku w fazie egzekucyjnej. Wydaje się, że uwzględnieniu roszczenia zakazowego i nakazowego w samym wyroku mogłoby już towarzyszyć zagrożenie obowiązkiem zapłaty sumy w określonej wysokości za każdy dzień lub przypadek uchybień, co niewątpliwie przynajmniej w części skróciłoby bieg postępowania przymuszającego, które ograniczyłoby się do spieniężania, ale już nie nakładania obowiązku zapłaty sum pieniężnych.

@RY1@i02/2011/230/i02.2011.230.21500020c.802.jpg@RY2@

Krzysztof Ciepliński, adwokat w Kancelarii Gide Loyrette Nouel

Krzysztof Ciepliński

adwokat w Kancelarii Gide Loyrette Nouel

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.