Dziennik Gazeta Prawana logo

Droga konieczna nie musi być najkrótsza

27 października 2014

Pani Renata prowadzi pensjonat. Dobre położenie sprawia, że ma wielu gości. - Niedawno nowy sąsiad, którego nieruchomość położona jest powyżej mojej, wniósł o ustanowienie drogi służebnej, która przebiegałaby przez mój teren. Jego nieruchomość położona jest na zboczu góry. Nie chcę się na to zgodzić, moi goście stracą wówczas parking, a ja nie będę już mogła prowadzić pensjonatu. Czy mój sąsiad może stawiać takie żądania - pyta czytelniczka.

Jeśli nieruchomość sąsiada pani Renaty nie jest połączona ani z drogą prywatną, ani publiczną, to może on żądać ustanowienia służebności drogi koniecznej. Polskie prawo przewiduje instytucję służebności, tak aby zwiększyć użyteczność nieruchomości władnącej (w tym przypadku to nieruchomość sąsiada naszej czytelniczki) lub też jej części. Dzięki takiemu przepisowi właściciel nieruchomości, który nie ma dostępu do żadnej drogi publicznej bezpośrednio ze swojej działki, może w określony sposób korzystać z wyznaczonej drogi służebnej. Inaczej: osoba, która nie może dostać się na swoją działkę bezpośrednio z drogi publicznej, ma prawo przejazdu przez teren sąsiada. Zakres służebności jest ustalany według zasad współżycia społecznego, uwzględnia się również miejscowe zwyczaje.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.