O odszkodowanie trzeba walczyć z firmami spoza Polski
Polski oddział unijnego zakładu ubezpieczeń nie ma zdolności prawnej. Pozwy powinny być kierowane przeciwko zagranicznej centrali, inaczej będą odrzucane. Sądy zaczęły tę regułę egzekwować
Wykupując polisę, klienci - czy to indywidualni, czy też biznesowi - rzadko zastanawiają się, z kim tak naprawdę zawierają umowę. Kierują się atrakcyjnością oferty, ceną czy siłą marki, a nie tym, czy mają do czynienia z polskim zakładem ubezpieczeń, czy też z firmą z Wielkiej Brytanii (AIG), Hiszpanii (Liberty Direct) czy Czech (Proama), świadczącą usługi za pośrednictwem oddziału w naszym kraju. Tymczasem w razie sporu sądowego różnica jest zasadnicza - stroną postępowania nie jest wówczas oddział, tylko firma matka z jednego z państw UE.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.