Szpital w sądzie - czy to konieczne?
SP ZOZ-y permanentnie nie płacą przedsiębiorcom za dostarczone towary i wykonane usługi. Brak płatności nie jest jednak konsekwencją nieprawidłowego wykonywania umów przez dostawców. SP ZOZ-y uchylają się bowiem od zapłaty za prawidłowo zrealizowane na ich rzecz świadczenia. W rezultacie lawinowo wzrasta liczba postępowań sądowych prowadzonych przeciwko SP ZOZ-om.
Sądy w uzasadnieniach wyroków wskazują, że są świadome szczególnej roli, jaką pełnią szpitale w systemie ochrony zdrowia. Jednocześnie stwierdzają jednak, iż zadania szpitali jako podmiotów wykonujących działalność leczniczą nie mogą stanowić usprawiedliwienia notorycznego niepłacenia za towary prawidłowo dostarczone przez wykonawców. Takie zachowanie SP ZOZ-ów nie powinno bowiem zasługiwać na ochronę prawną.
Należy mieć na uwadze, że przedsiębiorcy dostarczający szpitalom leki czy sprzęt medyczny rzadko kiedy są ich producentami. Dostawca sprowadza towar (często z zagranicy) i zobowiązany jest za niego zapłacić producentowi w ściśle określonym terminie. Jeśli szpital nie płaci dostawcy na czas, ten spóźnia się ze swoją płatnością wobec producenta. Skutkuje to naliczaniem odsetek przez producenta i zamrożeniem środków pieniężnych na bieżącą działalność w niezapłaconych przez szpital fakturach, wystawionych za dostarczone już towary.
Szpitale nie reagują na przedsądowe wezwania do zapłaty, efektem czego jedyną drogą do wyegzekwowania od nich pieniędzy jest proces sądowy. Generuje to dla obu stron dodatkowe koszty: dla dostawcy opłatę sądową (często bardzo wysoką, bo stanowiącą 5 proc. wartości przedmiotu sporu), wynagrodzenie profesjonalnych pełnomocników, zaś dla szpitala finalnie wyższą kwotę do zapłaty, gdyż powiększoną o odsetki i koszty postępowania. Takie działania szpitali skutkują tym, że zupełnie niepotrzebnie ponoszą one dodatkowe koszty, a w konsekwencji de facto pogłębiają swoje zadłużenie.
Jakiekolwiek próby zawarcia ugód czy porozumień nie są aprobowane przez szpitale, co wyraźnie świadczy o tym, że są one nastawione na przeciąganie postępowań i odwlekanie w czasie momentu zapłaty. Dyrektorzy placówek medycznych kalkulują bowiem, że proces może im się opłacić. Związane jest to nie tylko z niższą stopą odsetek ustawowych, lecz także z wnioskami o zwolnienie od ponoszenia kosztów postępowania, nagminnie składanymi przez szpitale. Pełnomocnicy szpitali podnoszą przed sądem, że szczególny status placówek medycznych jest samodzielną przesłanką do zwolnienia z kosztów postępowania. Tymczasem z dobrodziejstwa tej instytucji można skorzystać wyłącznie w wypadkach szczególnie uzasadnionych.
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu sądy dość powszechnie ulegały argumentacji szpitali i nie obciążały ich kosztami procesu. Oznaczało to, że koszt dochodzenia swoich praw przerzucany był w całości na dostawcę - po jego stronie pozostawała uiszczona opłata od pozwu i wynagrodzenie pełnomocnika, który reprezentował dostawcę przed sądem. Jednakże w związku z postawą SP ZOZ-ów, które celowo przedłużają postępowania i odwlekają możliwie najdalej moment zapłaty za dostarczony towar, sądy coraz częściej oddalają wnioski o zwolnienie szpitali z kosztów postępowania.
Dodatkowym argumentem dla sądów, przemawiającym za zmianą podejścia do sytuacji finansowej szpitali, wydaje się być dokument "Informacja o wynikach kontroli. Funkcjonowanie szpitali klinicznych", opublikowany w dniu 26 sierpnia 2015 r. na stronie internetowej Najwyższej Izby Kontroli. Z przedstawionych w nim raportów z kontroli wynika między innymi, że szpitale w zakresie gospodarki finansowej i wydatkowania publicznych pieniędzy, dopuściły się zaniedbań i naruszeń obowiązujących ich przepisów ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej oraz ustawy z 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. W przypadku niektórych szpitali naruszenia były na tyle istotne, że stały się przedmiotem stosownych zawiadomień złożonych przez NIK do rzecznika dyscypliny finansów publicznych. W związku z nierzetelnym prowadzeniem bilansów przez szpitale, wątpliwość sądu winny wzbudzać dokumenty przedstawiane przez SP ZOZ-y, w oparciu o które wnoszą one o nieobciążanie kosztami procesu.
We wnioskach raportu wskazano, że za złą sytuację finansową szpitali częściowo odpowiedzialny jest system finansowania służby zdrowia w Polsce. Tym bardziej należy podkreślić, jak duże znaczenie dla kształtowania sytuacji finansowej SP ZOZ-ów ma rzetelnie prowadzona gospodarka finansowa przez poszczególne szpitale. Potwierdza to również NIK, podkreślając, że w Polsce istnieją przecież szpitale niezadłużone i na bieżąco regulujące swoje zobowiązania.
Dorota Kulik
radca prawny Kancelarii Karnowski i Wspólnik
@RY1@i02/2015/238/i02.2015.238.00000090a.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu