Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmieniłabym definicję macierzyństwa

26 czerwca 2018

@RY1@i02/2015/088/i02.2015.088.070000800.802.jpg@RY2@

dr Dorota Krekora-Zając adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, of counsel w kancelarii Zając Zarębski i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni

Gdybym mogła zmienić jeden przepis, byłby to art. 619 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Wprowadzenie do kodeksu definicji macierzyństwa miało rozwiązać wszystkie problemy prawne związane z ustaleniem pochodzenia dziecka od matki. Zgodnie z art. 619 k.r.o. matką może być tylko kobieta, która urodziła dziecko. W praktyce wprowadzenie tej definicji wcale nie przyczyniło się do rozwiązania problemów z określeniem macierzyństwa prawnego. Co więcej, w wielu przypadkach ustalenie takiego pokrewieństwa jest wręcz niemożliwe.

Nie ulega wątpliwości, że najczęściej matką będzie kobieta, która urodziła dziecko. W sytuacjach bezspornych nie ma zatem potrzeby przeprowadzenia postępowania ustalającego pochodzenie odmatczyne. W sensie prawnym konieczność taka może pojawić się np. w wyniku zamiany noworodków, zamiany materiału genetycznego czy zarodków w klinice in vitro, w efekcie urodzenia dziecka przez osobę po zmianie płci czy też urodzenia się dziecka po śmierci kobiety. Właśnie w takich przypadkach utrudnione lub wręcz niemożliwe jest ustalenie pochodzenia dziecka z wykorzystaniem definicji zawartej w art. 619 k.r.o. Najprostszym dowodem byłoby dokonanie badań genetycznych. W obecnym stanie prawnym ich przeprowadzenie należałoby uznać za niezmierzające do potwierdzenia tezy dowodowej w postaci urodzenia dziecka przez kobietę i w tym zakresie byłoby niedopuszczalne.

Należy dodatkowo wskazać, że wprowadzenie definicji macierzyństwa w praktyce sprawiło, iż kobieta, która po zmianie płci na mężczyznę urodziła dziecko genetycznie od niej pochodzące, z punktu widzenia prawnego nie będzie z nim spokrewniona. Nie będzie mogła być uznana ani za ojca, ani za matkę, gdyż w chwili porodu w sensie prawnym nie była już kobietą.

Ponadto nie można pominąć tego, że przed wprowadzeniem definicji macierzyństwa do k.r.o. oraz roszczeń o ustalenie prawnego macierzyństwa, już na podstawie wcześniejszego stanu prawnego zapadały wyroki w sprawie ustalenia odmatczynego pochodzenia. Nowa regulacja nie stworzyła zatem nowych roszczeń, a jedynie utrudniła czy uniemożliwiła ich dochodzenia.

W mojej ocenie konieczna jest zmiana definicji zawartej w art. 619 k.r.o. na domniemanie prawne obalalne. Ułatwi ono zarówno ustalenie pochodzenia w typowych sytuacjach, jak i pozostawi możliwość ustalenia pokrewieństwa dziecka z rodzicem wówczas, gdy nie istnieje dowód urodzenia dziecka przez konkretną kobietę. ©?

Oprac. PB

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.