Nie chcę odpowiadać na pytania
Małżonkowie K. i państwo J. byli najbliższymi sąsiadami przez wiele lat. Przyjaźnili się, wspólnie wyjeżdżali na wakacje, brali udział w spotkaniach rodzinnych i towarzyskich. Małżeństwo J. przechodziło poważny kryzys, o czym sąsiedzi byli na bieżąco informowani. Powodem były liczne zdrady pana J. W końcu jego żona wniosła pozew rozwodowy do sądu. Na jednego ze świadków powołała sąsiadkę, panią K., która o tym fakcie dowiedziała się z wezwania na rozprawę. - Czuję się bardzo niezręcznie. Wolałabym nie brać udziału w procesie rozwodowym przyjaciół. Nadal utrzymują kontakty towarzyskie z nimi, ale z każdym z osobna. Czy w takiej sytuacji mam prawo do odmowy składania zeznań - pyta czytelniczka
Problematykę postępowania dowodowego w procesie cywilnym, a więc także w sprawach o rozwód, znajdziemy w kodeksie postępowania cywilnego. Praktyka pokazuje, że świadkowie są najczęstszymi, obok dokumentów, środkami dowodowymi. Wizyta w sądzie nie jest jednak dla osób niezwiązanych z prawem przyjemna. Często rodzi odczucia podobne do tych, których doznajemy podczas wizyty u lekarza bądź nawet pobytu w szpitalu. Nie dziwi więc, że czytelniczka chętnie uniknęłaby konieczności stawania przed sądem. Czy przepisy na to pozwalają?
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.