Windykacja wierzytelności bankowych scedowanych na podmiot niebędący bankiem, a pierwotnie objętych BTE
Od momentu podjęcia przez Sąd Najwyższy uchwały z 29 czerwca 2016 r. (sygn. akt III CZP 29/16) sytuacja funduszy sekurytyzacyjnych i innych podmiotów, które nabyły wierzytelności pierwotnie objęte BTE, w stosunku do dłużników zdecydowanie się pogorszyła. Ze względu na fakt, że SN wskazał jednoznacznie, że powoływanie się przez podmiot niebędący bankiem na przerwę biegu przedawnienia wywołaną egzekucją BTE jest nieskuteczne procesowo w stosunku do pozwanego dłużnika, fundusze sekurytyzacyjne zostały zmuszone do poszukiwania alternatywnych sposobów uzdrawiania wierzytelności.
Najczęściej stosowaną obecnie praktyką jest dążenie do uznania przez dłużnika, choćby w sposób dorozumiany, wierzytelności w stosunku do funduszu. Niemniej należy mieć na uwadze, że na etapie, kiedy wierzytelność jest już przedawniona, do wygrania procesu konieczne jest zrzeczenie się przez dłużnika zarzutu przedawnienia wprost. Nie wystarczy odesłanie przez niego oświadczenia, w którym zobowiązuje się do zapłaty długu choćby w wysokości złotówki.
Pozycja prawna banków
Na wstępie należy przypomnieć, że zarówno uprawnienia do wystawiania BTE, jak i uproszczony tryb dochodzenia należności z BTE w stosunku do dłużników banków, są uprawnieniami osobistymi banków związanymi ściśle z osobą wierzyciela.
Nie ulega wątpliwości, że ustawodawca, wprowadzając rozdział 8 do ustawy - Prawo bankowe, miał na celu wyposażenie banki w szczególne, a wręcz wyłączne uprawnienia na rynku obrotu gospodarczego. W związku z tym przepisy te należy interpretować w sposób ścisły. Żaden inny podmiot gospodarczy nie może powoływać się na uprawnienia przysługujące bankom, tak w kwestii samego wystawiania BTE przeciwko dłużnikom, jak i wnioskowania o klauzulę wykonalności na dokument nieposiadający przymiotu powagi rzeczy osądzonej (patrz: wyrok SN z 15 listopada 2002 r., sygn. akt II CKN 986/00, czy za nim wyrok SA w Łodzi z 11 lipca 2014 r., sygn. akt I ACa 116/14). Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że uprawnienia do wnioskowania o nadanie klauzuli wykonalności na bankowy tytuł egzekucyjny mają tylko banki, ze względu właśnie na swoje szczególne osobiste uprawnienia (np. postanowienie SN z 4 marca 2009 r., sygn. akt IV CSK 422/08 czy wyrok SN z 21 września 2005 r., sygn. akt V CK 152/05 lub uchwała SN z 2 kwietnia 2004 r., sygn. akt III CZP 9/04). Nie ma tu znaczenia, czy chodzi o bank, który wystawił BTE, czy też inny bank. Możliwe jest złożenie wniosku o nadanie klauzuli wykonalności na BTE przez inny bank niż ten, który wystawił BTE. Ważne jest natomiast, że uprawnionym jest wyłącznie bank, żaden inny podmiot. Takie stanowisko wyraził Sąd Najwyższy również w uchwałach z 22 lutego 2006 r. (sygn. akt III CZP 129/05) i 16 marca 2006 r. (sygn. akt III CZP 4/06). Ponadto w orzecznictwie jednolicie wskazuje się, że fundusze sekurytyzacyjne nie mają uprawnień bankowych do uzyskania klauzuli wykonalności na swoją rzecz po cesji BTE (np. wyrok SN z 13 kwietnia 2011 r., sygn. akt V CSK 312/10). Pomimo uregulowania przez ustawodawcę uprawnień banków w art. 92a ustawy - Prawo bankowe do zawierania cesji wierzytelności im przysługujących na rzecz funduszy sekurytyzacyjnych, nie należy uznawać, że fundusze te, nabywając wierzytelności, wstępują we wszystkie prawa przysługujące jedynie bankom.
Co prawda zgodnie z poglądami doktryny i orzecznictwa fundusze sekurytyzacyjne prowadzą zbliżoną działalność do działalności bankowej, jednakże nie oznacza to przyzwolenia na uzyskiwanie przez fundusze sekurytyzacyjne klauzuli wykonalności na podstawie art. 788 par. 1 k.p.c., gdy tytułem egzekucyjnym jest bankowy tytuł egzekucyjny.
Tożsamość podmiotowa i przedmiotowa tytułu egzekucyjnego skutkująca przerwaniem biegu przedawnienia
Sąd Najwyższy, powołując się na własne orzeczenie (wyrok z 19 listopada 2014 r., sygn. akt II CSK 196/14), konstatuje, że wniosek o wszczęcie egzekucji przerywa bieg przedawnienia jedynie wobec podmiotów wskazanych w tytule egzekucyjnym i klauzuli wykonalności. W tym zakresie nie można się zgodzić z tym stanowiskiem. Nie można interpretować aż tak rozszerzająco zapisów art. 123 par. 1 pkt 1 k.c., konkludując, że egzekucja zmierzająca bezpośrednio do wyegzekwowania roszczenia przerywa bieg przedawnienia jedynie wobec wierzyciela prowadzącego tę egzekucję. Powołany przepis odnosi się do egzekucji roszczenia samego w sobie, a nie roszczenia przysługującego konkretnej osobie. Oczywiste jest, że do przerwania biegu przedawnienia pomiędzy konkretnymi podmiotami niezbędna jest zarówno konkretyzacja stosunku zobowiązaniowego, jak i samego roszczenia, jednak interpretacja tak szeroko zakrojona, jak przedstawia tutaj Sąd Najwyższy, jest dokonana niejako na wyrost. Gdyby przyjąć zaprezentowane wyżej stanowisko, należałoby uznać, że przepis art. 788 k.p.c. nie miałby racji bytu w sytuacji, gdy pierwotny wierzyciel prowadził postępowanie egzekucyjne, które zostało umorzone ze względu na treść art. 824 par. 1 pkt 3 k.p.c., a później scedował swoją należność na inny podmiot. Mogłoby się wtedy okazać, że cesjonariusz nabył już wierzytelność przedawnioną, zakładając, że wcześniejsza egzekucja nie przerwała biegu przedawnienia roszczenia. Tu należy kategorycznie rozgraniczyć sytuację, w której cesjonariusz jest uprawniony do egzekucji roszczenia z tego samego tytułu wykonawczego jednak zaopatrzonego w nową klauzulę wykonalności, nadaną z zaznaczonym przejściem uprawnień na jego rzecz, od sytuacji, gdzie nie może on wystąpić do sądu o nadanie klauzuli wykonalności i prowadzenia egzekucji na podstawie wcześniej egzekwowanego tytułu. Oczywiście wszystkie orzeczenia powołane w tym ustępie, rozstrzygające co do nieprzerwania biegu przedawnienia egzekucją BTE niemającą skutku wobec cesjonariusza niebędącego bankiem, są merytorycznie poprawne, jednak droga do tej konstatacji owych sądów jest niewłaściwa. Dodatkowo niespójne jest rozumowanie Sądu Najwyższego, w którym jednolicie argumentuje on o szczególnych uprawnieniach banków z tytułu egzekucji BTE, niemożności kontynuowania egzekucji BTE przez podmioty niebędące bankami czy w końcu o konieczności uzyskania przez cesjonariusza nowego tytułu wykonawczego na swoją rzecz. Słuszne jest stanowisko wskazujące przywileje banków do egzekucji swoich roszczeń w opozycji do uprawnień podmiotów niebędących bankami, jednak przywołanie chybionego wyroku Sądu Najwyższego z 19 listopada 2014 r. (sygn. aktII CSK 196/14) jest całkowicie niesłuszne. Sąd Najwyższy w uchwale z 29 czerwca 2016 r. (sygn. akt III CZP 29/16) sam zaznaczył, że egzekucja umorzona na podstawie art. 823 lub 825 pkt 1 k.p.c. nie wywołuje skutków w postaci przerwania biegu przedawnienia, a pomimo to powołał się na orzeczenie odnoszące się do tych właśnie przepisów. W tym zakresie nie można się zgodzić ze stanowiskiem Sądu Najwyższego w zaprezentowanej uchwale.
Stosowanie art. 509 par. 2 k.c. wobec uprawnień osobistych cedenta
W art. 509 par. 2 k.c. zapisana jest ogólna zasada, że wraz z nabywaną wierzytelnością na rzecz cesjonariusza przechodzą wszelkie prawa z nią związane, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki. Nie należy mylić tego z sukcesją uniwersalną. Cedent przenosi na rzecz cesjonariusza swoje pewne roszczenia ze stosunku podstawowego, jednak nie zmienia to samej treści tego stosunku. Nie można powiedzieć, że cesjonariusz wszedł automatycznie w miejsce cedenta do stosunku podstawowego z dłużnikiem. Oczywiste jest zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, że nie ma możliwości przeniesienia na inną osobę roszczeń osobistych, tak samo też nie można wraz z roszczeniem majątkowym nieosobistym przenieść szczególnych uprawnień przysługujących tylko jednemu rodzajowi podmiotów. Uprawnienia osobiste nie mogą przejść na inny podmiot, chyba że, jak to jest w przypadku banków, oba podmioty są tożsame ustawowo. Roszczenia osobiste banków mogą przejść jedynie na inny bank.
Cesjonariusz niebędący bankiem nie może się powoływać na uprawnienia przysługujące bankowi z tytułu szczególnej regulacji tego drugiego, ponieważ nie ma on takich uprawnień i nie ma prawa ich nabyć w drodze umowy. Niewątpliwie, jak to wcześniej wskazano, uprawnienie do prowadzenia egzekucji na podstawie BTE przysługuje jedynie bankom. Dlatego też cedent bank nie może przenieść BTE, może przenieść jedynie na cesjonariusza wierzytelność wcześniej objętą BTE.
O braku możliwości przelania szczególnych uprawnień przysługujących jedynie cedentowi wypowiedział się już Sąd Najwyższy w wyroku z 7 maja 2004 r. (sygn. akt III CK 545/02) w tezie: "Na podstawie art. 509 par. 2 k.c. nie przechodzą z cedenta na cesjonariusza uprawnienia, które są ściśle związane z osobą cedenta".
O ile bank ma prawo powoływać się na skutki przerwania biegu przedawnienia wskutek egzekucji na podstawie BTE, o tyle cesjonariusz niebędący bankiem nabył wierzytelność dla niego nieobjętą tytułem egzekucyjnym, a co za tym idzie, nigdy nie przerwano wskutek egzekucji biegu przedawnienia roszczenia objętego niniejszym procesem. Sytuacja prawna cesjonariusza kształtuje się odmiennie w sytuacji nabycia wierzytelności objętej innym tytułem wykonawczym aniżeli BTE. W przypadku każdego innego obrotu wierzytelnościami cesjonariusz wchodzi w uprawnienia cedenta, w tym w możliwość powoływania się na przerwanie biegu przedawnienia wskutek wszczęcia egzekucji.
Konieczność pozwania dłużnika przez cesjonariusza niebędącego bankiem
Zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem judykatury nabywca wierzytelności objętej pierwotnie BTE, w celu przymusowego wyegzekwowania należności jest zmuszony do wytoczenia powództwa przeciwko dłużnikowi. Jest to związane m.in. z tym, że jak wskazano wcześniej, BTE nie posiada przymiotu powagi rzeczy osądzonej, a podmiot niebędący bankiem nie ma uprawnień do złożenia wniosku o klauzulę wykonalności na BTE na swoją rzecz.
Nie bez powodu też ustawodawca usystematyzował drogę przymusowego zaspokajania należności. W pierwszej kolejności wierzyciel musi otrzymać na swoją rzecz tytuł egzekucyjny, a dopiero później tytuł wykonawczy. Nie ma odwrotnej drogi. Tak samo w samej treści art. 123 par. 1 pkt 1 k.c., kolejność wskazująca na możliwość przerwania biegu przedawnienia również nie jest przypadkowa. Najpierw zostało wymienione postępowanie rozpoznawcze, a dopiero w drugiej kolejności egzekucyjne.
W sytuacji gdy nabywca wierzytelności objętej BTE pozywa dłużnika o zapłatę, powoływanie się na przerwanie biegu przedawnienia wskutek czynności, która powinna być następcza po rozpoznaniu co do meriti sprawy, jest zachwianiem kolejności zaspokajania roszczeń przyjętej w procesie cywilnym.
Zauważyć należy także, że po cesji wierzytelności objętej BTE sam tytuł niejako upada. Gdyby nie wykluczyć z obrotu gospodarczego scedowanego na podmiot niebędący bankiem BTE, można by doprowadzić do sytuacji istnienia dwóch odrębnych tytułów gospodarczych obejmujących nakazanie zapłaty tej samej wierzytelności, a co nierzadko się zdarza, różniących się między sobą co do wysokości wierzytelności. Należy także przypomnieć, że nabywca wierzytelności niebędący bankiem musi udowodnić, jak każdy inny powód, istnienie zobowiązania oraz jego konkretną wysokość. Nie wystarczy w tym procesie same przedstawienie przez niego BTE. Pozwany ma prawo podnosić między innymi błędne wyliczenie należności, inny termin jej wymagalności czy też niewłaściwie naliczone np. koszty bankowe, co niechybnie doprowadzi do wydania tytułu wykonawczego opiewającego na inną wartość wierzytelności aniżeli wskazaną wcześniej w BTE.
Z tych względów nie można stosować fikcji prawnej i niejako cofać się w procedurze cywilnej, twierdząc, że egzekucja de facto innego tytułu przerwała bieg przedawnienia wobec roszczenia nierozpoznanego jeszcze co do meriti. Inaczej będzie w sytuacji, gdy roszczenie jest objęte tytułem z przymiotem powagi rzeczy osądzonej, gdzie po cesji wciąż w obrocie pozostaje tylko pierwotny tytuł, a prowadzenie egzekucji na rzecz cesjonariusza wymaga jedynie nadania klauzuli wykonalności z zaznaczeniem przejścia na jego rzecz uprawnień.
Konkludując, należy przyłożyć większą wagę do pozaprocesowych form przerwania biegu przedawnienia jeszcze na etapie, gdzie wierzycielem był bank, aniżeli ryzykować przegrany proces, opierając się tylko na przerwie biegu przedawnienia w egzekucji BTE.
Agape Finanse oferuje produkt kierowany ściśle do podmiotów związanych z BTE. Oferta ta pozwala bankom na uzyskanie wyższej ceny sprzedaży wierzytelności, a funduszom na możliwość odzyskania kupionego pakietu. Na chwilę obecną istnieją możliwości procesowe do tego, aby BTE po cesji nie upadły i Agape Finanase je wprowadza.
@RY1@i02/2018/098/i02.2018.098.21400050e.801.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu