Dziennik Gazeta Prawana logo

Nazwa "starowiejska" dozwolona nie dla każdej szynki

28 czerwca 2018

Jestem właścicielem zakładu mięsnego. Inspektorzy wojewódzkiego inspektoratu jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych w trakcie kontroli zakwestionowali nazwę "szynka starowiejska". Ich zdaniem oznaczenie może budować u konsumenta wrażenie, że jest to produkt tradycyjny. Ich zdaniem to niedopuszczalne i wprowadza konsumenta w błąd, bo w wyrobie zastosowano białko sojowe, substancje oznaczone symbolem E, cukry, sól, błonnik roślinny, aromaty, białko zwierzęce. Nie zgadzam się z tym zarzutem, ponieważ na opakowaniu wyraźnie wymieniłem wszystkie te składniki. Czy mam rację?

Nie, ponieważ zaproponowana nazwa nawiązuje do tradycyjnych (domowych) metod wytwarzania produktu, a skład wyrobu jest z nimi sprzeczny. Takie oznaczenie może więc wprowadzać w błąd (potencjalnych) klientów odnośnie do właściwości produktu oraz sposobu jego wytworzenia. Nazwa "starowiejska" może sugerować konsumentowi wysoką jakość wędliny, naturalne surowce oraz brak dodatków w wyprodukowanym wyrobie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.